2,226

(17 odpowiedzi, napisanych Wadium)

Ja bym uznał wadium, oczywiście po przeliczeniu na złote i sprawdzeniu kwoty.
Rozliczenie rozumiem jako przeliczenie, a nie ograniczenie waluty.

2,227

(17 odpowiedzi, napisanych SWZ)

lzmiuw napisał/a:

... chce, żeby w siwz podawać kwotę przeznaczoną na sfinansowanie zamówienia, bo chce uniknąć unieważniania z art. 93.1.4 Czy można to zrobić?

Praktycznie można, papier jest cierpliwy, tyle że to mało sensowne, bo oczekiwany skutek niepewny, straty wydają się prawdopodobne, a przepis prawa naruszony. Odradzam.

Niekoniecznie, nie widzę ani potrzeby ani przepisu (co oczywiście nie wyklucza możliwości takich uczynków).
Akceptacja kierownika i pismo do kolejnego wykonawcy w zasadzie powinno wystarczyć, jakiś dokument od komisji mile widziany. Potem w protokole musi się znaleźć po prostu szczera prawda, wystarczy krótka.

2,229

(49 odpowiedzi, napisanych Oferty, badanie i ocena ofert)

Z tym da się żyć, co najwyżej nie wszystko da się załatwić na miarę marzeń.

No dobrze, można i tak oszacować, tzn. procentowo od planowanych robót.

rybicka81 napisał/a:

1) no dobrze tylko mój problem polega na tym że mój główny kierownik policzył wartość na kwote z przetargu 2)  a drugi problem to nie wiem co w protokole postępowania wpisać w pkt 3. Wartość zamówienia została ustalona  3) w dniu   09.03.2011r. na podstawie (wskazać odpowiedni dokument,   4) np.: planowane koszty, kosztorys inwestorski, program funkcjonalno-użytkowy) narazie wpisałam tyle ale  nie wiem czy to wystarczy 5) ceny rynkowe ( 6) 1,5% wartości robót  7) kosztorys inwestorski opracowany przez tu projektant

1) DOBRZE! Nie ma ŻADNYCH podstaw, zwłaszcza prawnych, by to kwestionować, a zdanie naszych współdyskutantów nie ma tu większego znaczenia.
2) Jakiż problem? Tylko prawdę.
3) Odnaleźć po prostu  tamten dokument wink
4) planowane koszty - jak najbardziej, nie mam lepszego pomysłu
5) Tak właśnie!
6) Moim zdaniem przy niektórych pracach może być mało, to raczej minimum, zależnie od rodzaju, zakresu, wielkości, skomplikowania, terminu itp.  może przekraczać 2, nawet 3%.
7) No gdzież takie rzeczy. Powinniście (byli) sporządzić specjalny dokument ustalający wartość zamówienia, gdzie można podać wszelkie szczegóły (założenia, podstawy, wskaźniki, źródła, wyliczenia, daty, autora itd.) a potem tylko wskazać go w protokole postępowania; ten ostatni nie jest miejscem na wszystko, jest jedynie podsumowaniem.

Ani to, ani to. Cena powinna zależeć przede wszystkim od nakładów, planowanych ale własnych oczywiście, a nie osób drugich (tu: wykonawcy robót) przy innej umowie.

Przykład: jeśli wykonawca powiesi 2 razy droższy (grubszy?) przewód, to czy na pewno inspektor 2 razy więcej się napracuje???

Uuu...
Zdania nie zmieniam, a nawet więcej.
Ciekawy materiał, ale tylko dla zaawansowanych, bo...
big_smile

A wg mnie dostawa, chyba że koszty demontażu i montażu będą przeważające.

2,234

(55 odpowiedzi, napisanych Wadium)

carpediem30 napisał/a:

1) wniósł o przedłużenie terminu "ze względu na konieczność przetłumaczenia dokumentów zagranicznego podwykonawcy".  ...
2)  zabrał się za to zbyt późno big_smile

2) Na to wychodzi (tak trochę podejrzewałem)
1) big_smile  No faktycznie przywalił big_smile W większości zgadzamy się, że wszystko powinno być gotowe w terminie SKŁADANIA ofert, a ktoś przypadkowo nie zdąży, to z pewnością tylko troszkę, no powiedzmy dzień czy dwa, bo sprawa oczywiście jest już w toku, a nie żeby po terminie nagle brać się do roboty. W takiej jak tu sytuacji ja też bym zabierał wadium bez większego wahania.

Podtrzymuję, że jakąś przestrogę teraz mamy, nie tyle w zakresie wadium, co przedłużania terminów.

2,235

(55 odpowiedzi, napisanych Wadium)

Chyba rozumiem, tu nie chodzi o tę staranność, a w ogóle  to nie jest tak źle.
Przecież ten wykonawca nie był w stanie dostarczyć z przyczyn niezależnych od niego, dlatego wnioskował o zmianę terminu, nie wchodzi tu w rachubę jego zła wola, to wszystko teraz pasuje i jest zrozumiałe.
Mamy przestrogę innego rodzaju: prośby wykonawców traktować bardziej przychylnie, teraz rozumiemy po co i dlaczego.

Z tamtych cytatów, wynika jakby nie każdy się uczył  smile

rybicka81 napisał/a:

wpisano frakcje 7-12mm natomiast ... frakcja ta zmieniła sie (na 8-12mm)

Ja bym próbował, że nie jest możliwe tamto, a to teraz jest to samo, a nawet więcej, że zmiana nie jest istotna, nie mogła mieć wpływu na zakres wykonawców, jest równa dla wszystkich, niezależna od stron umowy, spowodowana zmianą przepisów.

He-he, wyjaśnienia też ciekawe   big_smile

Z tego wynika, że wszystkie ?roboty malarskie? to są roboty budowlane,  zaś ?malowanie ościeży? nie są. Jednak wziąć po uwagę opinię GINB na stronie http://www.noweprzetargi.pl/forum/viewtopic.php?id=6706, to mamy jeszcze inny galimatias.

2,240

(55 odpowiedzi, napisanych Wadium)

carpediem30 zgłasza ciekawy przypadek, chyba nie widziałem podobnego, ale KIO pewno znalazła jakiś feler po stronie zamawiającego.

Wcześniej

myszy1953 napisał/a:

... może niedozwolona forma korespondencji...

Jakaż znów niedozwolona??? Dobrze wiemy, że w ogóle faksowanie ustawa przewiduje, a że w niektórych przypadkach, nie bardzo można, to w zasadzie wynik interpretacji.

Tak czy owak tamtego wadium lepiej nie czepiać się.

jazz napisał/a:

...doktryna i orzecznictwo idzie teraz w kierunku nieuwzględniania faksów...

Ja rozumuję tak: skoro teraz idzie, to znaczy, że nie jest to takie oczywiste - można uznać czy nie i podobnie z samym dokumentem - uznać czy nie, jest tu problem oceny, zatem na wszelki wypadek lepiej wadium nie czepiać się.

A czy wymiana okien to też?

2,242

(55 odpowiedzi, napisanych Wadium)

Ale jest faks, nie można mówić że nie ma nic. Czy uznać faks czy nie, to jest sprawa dyskusyjna, a w takich okolicznościach wadium po prostu nie zatrzymuje się i to ostatnie wydaje się bezsprzeczne.

Moja teza dotyczy robót budowlanych, a roboty malarskie do takich nie należą (w rozumieniu ustawy).

2,244

(49 odpowiedzi, napisanych Oferty, badanie i ocena ofert)

Niewątpliwie było Wam miło, ale odpowiedzi właściwie nie mamy, ab123 milczy i faktycznie nie jest jasne o co chodzi i co dalej.
Z dotychczasowej dyskusji wynika parę wniosków.

myszy1953 napisał/a:

żadanie kosztorysu uproszczonego na coś co jeszcze nie jest zaprojektowane jest niewykonalne

Tak można uważać, choć umiem sobie wyobrazić kosztorys (ho-ho, znam wiele ciekawych pomysłów na to  smile ), to nie umiem wymyślić jakiejkolwiek wartości merytorycznej.

i jeszcze:

myszy1953 napisał/a:

i jeszcze raz powtarzam ,że w pzp nie ma robót zamiennych

Taka jest zasada, ale bardziej przewidujący mogą i powinni przewidzieć we właściwy sposób taką możliwość na etapie specyfikacji (zalecane!), w przeciwnym przypadku - jak w poście.

No tak, zgadzam się, ale to tylko szczególik, nadal wątpliwości są jak były.

Ja nie mam takiej pewności, bo nie sprawdziliśmy wszystkich zapisów. Może ta kolejna  osoba nie jest zmianą umowy, lecz mieści się w obecnym kształcie, może z innych dokumentów wynika poszukiwana możliwość.

Są jeszcze inne okoliczności do sprawdzenia: czy zmiana będzie ISTOTNA oraz czy przekracza OKREŚLENIE przedmiotu zamówienia.
Warto jeszcze poszperać w zapisach i pogłówkować.

Zgoda, jedna czy nawet tysiąc więcej nie robi na mnie wrażenia, ale gdy tam nie było a tu jest, czy to dziura czy co innego, to już stanowi o wątpliwościach: czy można inne roboty, czy nie, czy tylko istotne, czy nie, co to jest istotna, co to jest inna, czy jak tam koparką 1m3 a tu ręcznie 9000m3 to ten sam rodzaj? Itd.

Do myszy1953.
1. Bardzo przepraszam za niezdarność, nie chciałem w żaden sposób urazić, a niezależnie od tego myszy1953 to przecież bardzo sympatyczna osoba.
2. Te przepisy potwierdzają jedynie moje tezy. Co do analizy, to nie rozumiem co i po co, co do niskiej ceny, to znając z praktyki jakość przedmiarów i kosztorysów inwestorskich nie mają dla mnie znaczenia większego niż to co już napisałem (kosztorysy konkurencyjne - owszem).

Teraz do Niedzwiadka.
Art. 67 mówi o POWTÓRZENIU oraz o TAKIM SAMYM rodzaju. Wybaczcie, ale nie rozumiem, jak można tak łatwo i twardo mówić o powtórzeniu i o takim samym rodzaju, gdy w ogólnym przypadku robót musimy zadbać o odrębny projekt, odrębny pozwolenia, przedmiary itd., gdy mamy inne miejsce, warunki terenowe i gruntowe, inne kolizje, inne roboty ziemne itd. Rozumiem przy prostych powtarzalnych robotach, ale przy tak skomplikowane jak  ulica, to mam wątpliwości, które daję wszystkim pod rozwagę.
To sytuacja jakoś podobna przykład do udostępniania zasobów - niby ustawa pozwala, lecz są sprzeczne wnioski.

O czym tu dyskutujemy?
Z myszy1953 o kosztorysie inwestorskim - no to w art 90 nie ma takiego.

A w ogóle o zamówieniu uzupełniającym w robotach budowlanych.
No stawiam tezę: przy robotach budowlanych w zasadzie NIE MA ZAMÓWIEŃ UZUPEŁNIAJĄCYCH, co najwyżej w szczególnych  przypadkach. To będzie najlepsze wyście.
W wiecie dlaczego nie ma? Bo roboty są z reguły INDYWIDUALNE, NIEPOWTARZALNE, zaś przepis wymaga TAKIEGO SAMEGO, za każdym razem można wątpić czy naprawdę to ten sam rodzaj i zawsze grozi cokolwiek innego - nieprawdaż?

myszy1953 napisał/a:

ale dalej uważam,że zależy to przede wszystkim od ukształtowania terenu  i uwarunkowań geotechnicznych

Tu nie apteka, przecież chodzi jedynie o (należyte) UZASADNIENIE wyboru trybu, czy jest powyżej czy poniżej progu, co zwykle jest praktycznie wiadome jeszcze przed kosztorysem - nieprawdaż?