Lepiej będzie poszukać tych broszurek (choćby w Internecie), zamówić, kupić i mieć na długie miesiące, wystarczy 1 trafiona, wtedy niejeden kosztorys będziecie moli zrobić sami, najprostsze to 1 linijka obliczeń plus troszkę obowiązkowych innych elementów. W głowie mam takie marki jak Orgbud, Sekocenbud (=Promocja), Bistyp, ale to pewno nie wszystkie.
Polecam też innym.
Do tego stronę GUS: http://www.stat.gov.pl - tam są m.in. wszelkie wskaźniki zmian cen.

karolk napisał/a:

1) A na podstawie czego ustala się wartość zamówienia na roboty budowlane? Reguluje to przecież  art. 33 ust. 1 Pzp.
2) A zamawiający ma ustalić wartość szacunkową zamówienia z NALEŻYTĄ STARANNOŚCIĄ
3) nie można wprost przeliczyć, że np. kolejne 200 m drogi budowane w ramach zamówienia uzupełniającego będzie kosztować tyle samo co 200 m drogi określone w kosztorysie inwestorskim dla zamówienia podstawowego.
4) A do tego aby sporządzić kosztorys inwestorski niezbędna jest dokumentacja projektowa.

1) No to jakby odpowiedź na moje wcześniejsze pytanie.
Teraz proszę zauważyć, że w tym przepisie jest mowa o kosztorysie sporządzanym na ETAPIE DOKUMENTACJI PROJEKTOWEJ. To istotne. Jeśli dokumentację sporządza się jednokrotnie, to i kosztorys też. Jeśli przepisy Pzp. nie ograniczają czasu ważności dokumentacji, to zatem  kosztorysu też. Z tego wynika, że
RAZ SPORZĄDZONY KOSZTORYS STAJE SIĘ PODSTAWĄ USTALANIA WARTOŚCI ZAMÓWIENIA, które to ustalania można wykonywać według potrzeb nieograniczoną ilość razy, co więcej: w dowolny sposób, bo przepisy nie precyzują sposobu. Ma być ?na podstawie? i basta, nawet niekoniecznie w takiej samej wysokości (!).

2) Należyta to nie znaczy ani pedantyczna, ani doskonała, lecz po prostu na miarę zwyczajnej zawodowej praktyki.

3) Oczywiście, wprost jest niebezpieczne, zawsze potrzebna analiza, ale w większości przypadków praktycznie można. Jeśli co i raz ktoś buduje np. drogi, to doskonale wie ile to kosztuje, na jakim poziomie są ceny jednostkowe i cenę kolejnego odcinka potrafi oszacować w parę minut, nawet w pamięci. Potem czasem dorabia się papier na wypadek kontroli, a w budżecie już bywa na wiele miesięcy wcześniej. Są w sprzedaży tanie gotowe broszury, z których łatwo można wyczytać ceny począwszy od 1 cegły do całego budynku. Zlecany na zewnątrz opasły  kosztorys inwestorski wcale NIE JEST BARDZIEJ ŚCISŁY, dokładność jest  TAKA SAMA.
4) w efekcie potrafię oszacować tamte 200m wcale nie oglądając projektu, a cena będzie tak samo prawdopodobna, jak w Waszym kosztorysie.

To co piszecie nie ma uzasadnienia w przepisach, ponadto jest mało racjonalne.
Próbuję dalej.

olo80 napisał/a:

w "półświatku ZP" obowiazuje tylko 6 m-cy a potem do odświeżenia.

To obowiązywanie nie ma uzasadnienia w przepisach (!), to tylko zwykły pogląd, choć zakorzeniony że hej.

Marcel napisał/a:

Ustalenia wartości robót budowlanych możesz dokonać nie wcześniej niż 6 miesięcy przed ...

Słusznie, to wynika z przepisów, tak róbmy jednak ?ustalenie wartości? to nie to samo co aktualizacja kosztorysu inwestorskiego czy podobne zabiegi.

nina napisał/a:

1)  No może wszyscy się z tym nie zgadzają ale to co Marcel napisał  jest prawdą. 2) Trzeba zweryfikować nie projekt a kosztorys inwestorski i uaktualnić ceny.

1) Dobrze napisał, więc nie można nie zgodzić się.
2) NADGORLIWOŚĆ nie mająca uzasadnienia w przepisach, właśnie z takim podejściem polemizuję.

myszy1953 napisał/a:

...czekasz rok i wtedy musisz aktualizować ceny

Nie wiem dlaczego akurat rok, ale z aktualizacją cen się zgodzę, tyle że aktualizacja cen dla potrzeb ustalenia wartości zamówienia nie musi oznaczać aktualizacji kosztorysu.
Moim zdaniem do tych celów wystarczy proste uwzględnienie wskaźnika zmiany cen, albo nawet  przyjęcie z datą bieżącą starej ceny z odpowiednim wyjaśnieniem, że to wystarczy do celów jakim ma służyć.

Wobec tego proszę o podstawy prawne  roll

PS. Pytanie pomocnicze: ile razy wykonuje się dokumentację projektową wg Pzp?

2,255

(55 odpowiedzi, napisanych Wadium)

Jak zmowa, co tu ma do rzeczy, o czym wy tu wygadujecie i po co?
Do rzeczy proszę.

jazz napisał/a:

1) nie wszyscy dostarczyli dokumenty ...  2)  zrealizować tą gwarancję?  3) A co jeśli KIO uwzględni ich odwołanie?

1) Ludzka rzecz, jednak warto rozróżnić czy całkiem nic nie dostarczyli, czy dostarczyli byle co. W tym drugim przypadku prawo zatrzymania może być kwestionowane, więc na wszelki wypadek niektórzy odradzają.
2) Dobry pomysł, nie ma na co czekać, a ?lepszy wróbel w garści...?
3) No to przecież nie będziemy się obrażać czy toczyć wojny. Aaaa... wadium. W razie konieczności kiedyś odda się i tyle, co najwyżej stracicie parędziesiąt groszy za przelew, no cóż nic nie ma za darmo.

olo80 napisał/a:

1) ... nie chcę się z tym zgodzic, 2) To wręcz strata czasu i pieniędzy żeby już dziś robić kosztorys czy projekty na coś co MOŻE zrobię za 5 lat a  3) Kosztorys ważny 6 m-cy.

1) Zaraz będzie zgoda, bo oczywiście obaj macie rację. Chodziło w zasadzie o to, że cały zakres zamówienia musi być objęty dokumentacją projektową, że zakres projektu może być szerszy, może obejmować w szczególności całą drogę, a nie tylko to co teraz zamawiamy, że do celu zamówienia nie ma potrzeby dorabiać dokumentacji czy przerabiać ją, można wykorzystać istniejącą, jeśli już jest, choćby była na całość.

2) Zgoda, a nawet więcej, bo dobrze jest zamówić od razu budowę z projektowaniem, wtedy nie ma strachu o przeterminowanie.

3) Z tym nie zgodzę się. Wbrew powszechnemu przekonaniu KOSZTORYS INWESTORSKI JEST WAŻNY BEZTERMINOWO !!! (wskazany termin dotyczy ustalania wartości zamówienia).

2,257

(11 odpowiedzi, napisanych Zakres stosowania ustawy Prawo Zamówień Publicznych)

Nawet za dużo. Za dużo o aneks. Jest on zbędny, po pierwsze z zasady, po drugie z #1 wynika, że w umowie już jest to co trzeba.

2,258

(13 odpowiedzi, napisanych SWZ)

Ja bym tak nie kojarzył, obie nie dotyczą żadnego wyrobu, lecz sposobu i jakości działań przedsiębiorstwa.

2,259

(41 odpowiedzi, napisanych SWZ)

Niedzwiadek napisał/a:

A)  zamawiający musi mieć możliwość wpływania na to co dostaje od wykonawcy,
B) Ocena dowodów też będzie subiektywna, bo nie oceni tego komisja niezależna od wyk. i zam., a zrobi to zam.

A) Zasadniczo tylko w zakresie sprawdzenia zgodności ze specyfikacją i ofertą.
Ja nie wykluczam zgody, jedynie przestrzegam, bo mogą przyjrzeć się inni, mocniejsi.
B) Tu nie chodzi o przekonywanie, lecz o udokumentowanie, zaś prawdziwy dowód nie wymaga oceny, po prostu jest i basta, jak w matematyce.

2,260

(41 odpowiedzi, napisanych SWZ)

Bitter napisał/a:

bedzie to wymagało aneksu?

Tak piszcie, by nie wymagało.
Przy niektórych zamówieniach to sił i czasu by chyba zbrakło na pisanie aneksów, a aneksy miałyby objętość większą niż cała specyfikacja smile

2,261

(41 odpowiedzi, napisanych SWZ)

Niedzwiadek napisał/a:

Wystarczy prosty zapis w umowie o możliwości zmiany oferowanych towarów na inny:
- tylko i wyłącznie jeżeli zamawiający wyrazi na to zgodę

Oj, trochę niebezpieczne, bo może jednemu się zgodzi łatwo a drugiemu nie i zaraz grożą podejrzenia co któremu i dlaczego.

Proponuję zastrzec, że w przypadku zamiany obowiązkiem wykonawcy będzie udowodnić, że właściwości nie będą gorsze niż w wyrobie podanym w ofercie, chyba że zmiany są wymuszone przyczynami obiektywnymi (oczywiście trzeba będzie wskazać te przyczyny w razie czego).

2,262

(41 odpowiedzi, napisanych SWZ)

Bitter napisał/a:

1)Umowa jest tylko na rok...
2) Może przewidzieć jakieś zmiany do umowy?

1) Nieistotne
2) Taaak!!! Wsadzajcie do specyfikacji  ile tylko dacie radę wymyśleć! (warto coś  też do ogłoszenia).

2,263

(41 odpowiedzi, napisanych SWZ)

Bitter napisał/a:

A jak byś go widział hubal z punktu widzenia wykonawcy?

Nie należę do wybitnych specjalistów w tym zakresie, ale dam swoją propozycję kolumn (do adaptacji rzecz jasna):
1) określenie wyrobu*
2) j.m.
3) ilość jednostek
4) c.j.
5) cena łączna
6) uwagi*

* zaleca się podać barwę, materiał, wielkość opakowań, ilość w opakowaniu zbiorczym, minimalną ilość dostawy, nazwę handlową, typ, nr katalogowy, dokument odniesienia... (itp. propozycje zaleceń wg potrzeb zamawiającego).

2,264

(41 odpowiedzi, napisanych SWZ)

No, ale co dalej, rozwiązujemy umowę, czy zabijamy wykonawcę czy jeszcze co innego???
Bądźmy poważni. Na co dzień używamy mydła/pasty/kremu  i nie rozumiem powodu, by się upierać że ma być to mydło marki czy typu A1 a nie B2. Wystarczy że ma takie same własności użytkowe, a przynajmniej w praktyce nie da się ich rozróżnić i tak rozumiem sens prawa w tym zakresie: istotne są właściwości a nie nazwa.

Nie rozumiem po co zamawiającemu problem z nazwami.
Ale jeśli chce, to niech sobie ma, ja lojalnie ostrzegłem i tyle.

2,265

(41 odpowiedzi, napisanych SWZ)

No, a gdy wykonawca informuje: zaoferowanego typu już nie ma na rynku i nie będzie, to co w takim przypadku? Przecież wykonawca jest tylko skromnym pośrednikiem i nie za wszystko może odpowiadać.

2,266

(11 odpowiedzi, napisanych Zakres stosowania ustawy Prawo Zamówień Publicznych)

Żaden problem!
Zapisy w porządku, wykonawca ma prawo zgłosić podwykonawcę, przepisy nie zabraniają  (czasem nawet powinien), z zastrzeżeniem, że zamawiający ma prawo się ustosunkować.

Tak, w ogóle to niewątpliwie jest podział, tyle że zasadny i dopuszczalny. Trudno tu mówić o podziale zamówienia, przedmiotem zamówienia nie musi być i nie jest cały zakres projektu.
Wartością zamówienia teraz na pewno nie jest wartość całej drogi, lecz tylko ten zakres, który będzie objęty danym zamówieniem.
A dodatkowe kosztorysy, jak już pisałem, są ZBĘDNE.

2,268

(41 odpowiedzi, napisanych SWZ)

A czy macie rozwiązanie na wypadek, gdy wykonawca potem dostarczy wyrób o innej nazwie lub poprosi o zgodę na zamianę (por. świeżo dyskutowany przykład zamiany roweru Czarnego na Biały czy odwrotnie), czy będzie mieć prawo dowolnej zmiany, czy go zabijemy?

2,269

(41 odpowiedzi, napisanych SWZ)

Moim zdaniem fomularz jest przesadzony, zbyt rozbudowany i mało elastyczny, przez co grozi nieporozumieniami i kłopotami na późniejszych etapach (taki coś systematycznie tu przerabiamy).
Przykładowo od 1. kolumny, gdzie zamiast ?Nazwa i opis artykułu? lepiej byłoby użyć znanego ?określenie artykułu?,
przez kolumny powtarzające się (?ilość?),
do ostatniej ?Nazwa handlowa?, którą warto w ogóle sobie darować, wiadomo dlaczego.
Powyższe nie oznacza to akceptacji pozostałych.

2,270

(13 odpowiedzi, napisanych SWZ)

Jeszcze jedno - deklaracja zgodności tu nie pasuje.
Na ile znam sprawę, to przez deklarację wykonawca oświadcza, że TEN wyrób (egzemplarz, dostawa, seria) jest zgodny z normą i podaje z którą. Logiczne jest oświadczanie PO dostawie, a nie przed. Ponadto deklaracji wykonawca nie składa, gdy otrzymał certyfikat lub podobny dokument od specjalnej uprawnionej jednostki, po przeprowadzeniu odpowiedniej procedury.

W ogóle system zapewnienia jakości jest skomplikowany i przestrzegam przed uproszczeniami. Częstokroć dokumenty używane zamówieniach  są nie na miejscu.

2,271

(13 odpowiedzi, napisanych SWZ)

A w ogóle mam b.poważe wątpliwości, czy wolno preferować akurat tę JEDNĄ MARKĘ systemu, jakby innych systemów i możliwości nie było.

Zgadzam się z karolk, z tym że w każdym przypadku projekt (także cała dokumentacja techniczna) może być jeden, na całość, z którego możemy wybrać część do danego zamówienia, a takich części czy etapów może być wiele.

asiek napisał/a:

Mam aktualny kosztorys na zamówienie podstawowe i trochę mniej aktualny na całą drogę...

Nie musi być aktualny, wystarczy by w ogóle był, szt.1. 
Aktualna ma być jedynie WARTOŚĆ ZAMÓWIENIA (art.35), a to nie jest to samo.

Z pierwszym bym polemizował, ale szkoda mi czasu.
Z drugim też, następująco: niezależnie od daty.

2,274

(24 odpowiedzi, napisanych Oferty, badanie i ocena ofert)

Zgadzam się Niedzwiadkiem, zdanie drugie.
Jeśli nie widać ani jednego i drugiego, to można uznać, że kopia jest po prostu nieczytelna i jest podstawa do oglądania oryginału. Jeśli nie popisana, to zapewne budzi /ła wątpliwości, więc także jw.

Myszy jak zwykle wesołe...
Ale do rzeczy.

Nero napisał/a:

Co powinniśmy teraz zrobić, gdyż potrzebne mi są tonery... !?

Jak to co? Zamówić! A jeśli nie wiecie jak to się robi, to może o tym w kolejnym odcinku.