Zostaw raczej to wszystko w spokoju.
Oświadczenie o uprawnieniach jest, wykaz wydaje się prawidłowy, można domniemywać, że wymaganą osobę wykonawca MA, więc cóż jeszcze chcecie???
Na jakiej podstawie ma, to naprawdę nieistotne, bo jakież może to mieć skutek dla postępowania? Żaden.
Gdyby owa (wymagana) osoba była udostępniana przez drugiego przedsiębiorcę, to jedynie powinno być odpowiednie zobowiązanie tamtego przedsiębiorcy, jak już pisaliśmy.
Jeśli z oferty nie wypływają wątpliwości w tym zakresie, to zostawić (po prostu uważamy, że wykazaną osobą dysponuje bezpośrednio nasz wykonawca).

Z zasady nie drążymy na siłę i nie doszukujemy się błędów!

Jeszcze jedna myśl. Na bazie danych zamawiającego wykonawcy w jednakowy sposób mają teraz wycenić, a potem wykonać, raczej niedopuszczalne jest sytuacja, gdy którykolwiek pomierzy i wyceni na podstawie danych w istotnym stopniu innych, jednocześnie nie oczekujmy, że wykonawca powiedzmy z Hiszpanii będzie obowiązany przyjechać, oglądać, mierzyć i sprawdzać.

Oj Justine, już ręce bolą od tłumaczenia smile  To zamawiający na miejscu musi zbadać CAŁOŚĆ materiałów i odpowiednio zadziałać, tu bazujemy tu jedynie na wybranych informacjach, nie mam tu ani pełnych specyfikacji ani ofert. Ponadto ten co specyfikację układał (czyli zamawiający), to powinien mieć niezłą orientację także teraz.

Jeśli chodzi o podmiot trzeci, to samo zobowiązanie do dostarczenia tego czy owego (np.osoby) nie jest zobowiązaniem do wykonywania ani kawałka zamówienia i NIE można wymagać innych dokumentów niż wcześniej omawiane zobowiązanie.

Oświadczenie kierownika (ostatnie przeze mnie wymienione) to będzie dopiero PO zawarciu umowy, tyle może że warto o tym już teraz pomyśleć, by nie wymagać za dużo.

Oświadczenie przedostatnie (że wykonawca zapewni osoby uprawnione) to trzeba sprawdzić w specyfikacji, jeśli było przewidziane, to ma teraz być, sprawdzić i wymagać, a  jeśli nie było przewidziane to aspekt ten zostawić teraz w całkowitym spokoju.

Powodzenia.

Takie pomiary jako sprawdzające czy uzupełniające. Dane zamawiającego muszą być RZETELNE na miarę potrzeb ofert (oczywiście z odpowiednią tolerancją), nie może on zakładać, że każdy wykonawca sobie dobrze pomierzy, więc on sam jakoby nie musi.

Tak, teraz nieco lepiej, lecz nie do końca. Jeśli specyfikacja nie wymagała sugerowanych wyżej dokumentów, to obecnie nie ma podstawy do ich żądania i trzeba POZOSTAWIĆ jak jest. Jednocześnie nie praktycznie nie musimy wiedzieć na jakiej dokładnie podstawie wykonawca bezpośrednio dysponuje osobą. Poprzez wykaz oświadcza że dysponuje (nota bene pod odpowiedzialnością karną !), więc wykaz powinien nam WYSTARCZYĆ (chyba że specyfikacja wymaga).
Co innego gdy musi podeprzeć się siłami zewnętrznymi - wtedy odpowiednie oświadczenie obowiązkowo, a dodatkowe dokumenty z zasady NIE (chyba gdyby sytuacja byłaby bardziej namieszana).

Przypomnę jeszcze, że niezależnie od powyższego
#)  zamawiający w specyfikacji (!)  ma prawo żądać oświadczenia ws. uprawnień budowlanych,
##) kierownik budowy będzie zmuszony złożyć specjalne oświadczenie o podjęciu obowiązków zgodnie z prawem budowlanym.

Przez pojęcie kresek świadomie uogólniłem cały szereg znaków o różnych nazwach, w tym wytknięty ukośnik, który mnie przypomina kreskę, a czasem kreskę ułamkową.  Tablica znaków Windowsa tak właśnie nazywa ten znak, a jednocześnie nie znajduję w niej ?ukośnika?.

No dobra, niech będzie: obecnie W SKRÓTACH NIE UŻYWA SIĘ UKOŚNIKÓW, a kreski inne mogą występować, np. jako myślniki.

Nie do końca dobrze.
W specyfikacji chodzi wyłącznie o 1 osobę: kierownika (w rozumieniu art.22, czyli jako wymaganą osobę zdolną do wykonania zamówienia) i nie obchodzą nas inne osoby. Uważam że możliwe są wyłącznie 2 odrębne sytuacje:
A) wykonawca dysponuje tą osobą osobiście (tu nie obchodzi nas w jaki sposób, czy na taką czy inną umowę czy zobowiązanie), lub
B) nie dysponuje obecnie i wspomaga się innym przedsiębiorcą (podmiotem), który dysponuje na zasadach jak w poz. A.
W przypadku a) sam wykaz (jako oświadczenie wykonawcy) wystarcza, w  przypadku B potrzebne jest oświadczenie tego drugiego podmiotu=przedsiębiorcy.
Teraz należy ustalić który tu przypadek występuje - A  czy B, a następnie oczekiwać odpowiedniego dokumentu.
Jednocześnie nie należy mylić osoby (prywatnej) z podmiotem. ?uzupełnić oświadczenie Kierownika budowy o przekazaniu swojego własnego potencjału na rzecz Wykonawcy? jest sporym nieporozumieniem.

I moim nie.
Łatwo wyobrażam sobie sytuację, że portal po wdrożeniu działa, po rozbudowie też i nie prosi o (nieustanną) rozbudowę.

Ano można i tak, ale ja bym to skrócił.

No i na pewno nie używał zapisu w/w lecz ww. - tak stanowią zasady pisowni (przecież w żadnym skrócie nie używa się kresek lecz co najwyżej kropki).
To ostatnie to nie tylko pod adresem szad, ale wielu innych, zbyt wielu.
Pozdrawiam.

2,060

(7 odpowiedzi, napisanych SWZ)

W odniesieniu do tych 6 mln wymaganej kwocie trudno cokolwiek zarzucić, jednak asortyment  wydaje się zbyt bogaty - mógłby obsłużyć co najmniej 4 różne zadania. Zamawiający w ten sposób radykalnie ograniczył krąg potencjalnych wykonawców, a to może nie wyjść mu na dobre.

Rozumiem, że w ofercie  występuje brak w zakresie wymaganej osoby. W takim przypadku moim zdaniem należy WEZWAĆ DO UZUPEŁNIENIA OFERTY.

Jasne że tak! Błąd (z późnej pory i pośpiechu) już poprawiłem.
A teraz myszy1953 i ja możemy posty usunąć.

Ale wcześniej można próbować argumentować.
Ja bym rozumiał i argumentował oba sformułowania jako językowo zamienne, zbliżone, a przede wszystkim jednakowo rozumiane. Znając ustawowe  ?lub równoważny"  równoważnie bym rozumiał ?w typie" (wręcz jako pomyłkę oczywistą).

Oooj, jesteście małostkowi smile
Odwagi. Ja bym (raczej) UZNAŁ.
Zamówienia publiczne to nie łapanka na błędach.

O-o-o...! myszy1953 dobrze kombinuje.
Ryczałt - to kwestia definicji zapisanej w specyfikacji. Niech złożą oferty na przykład tak, by można było RYCZAŁTOWO rozliczyć każde przyłącze, a przyłącza rozliczyć na sztuki.

Inny pomysł: przyłącza rozliczać według KOSZTORYSU, zaś resztę można różnie (np. ryczałtem lub w sposób mieszany).

W każdym razie przyłącza wcale nie muszą być wykonane w ramach odrębnych (dodatkowych, uzupełniających czy tp)  zamówień - wszak wszystkie one mogą być traktowane jako przedmiot obecnego zamówienia (!!!), ale to kwestia przede wszystkim OKREŚLENIA przedmiotu zamówienia.

A co przepisy przewidują?
1. Nie
2. Nie
3. Nie
4. Tak najlepiej.
W zakresie uprawnień przepis pozwala co najwyżej żądać oświadczenia wykonawcy, że zapewni osobę posiadającą wymagane uprawnienia.
Jeśli osoby podane w wykazie nie są związane z wykonawcą, lecz z innym podmiotem, to ten podmiot powinien dostarczyć oświadczenie, że udostępni osobę.

Owszem, w 1 można.

Marcel napisał/a:

Hubal, 1)  sprawa nie jest taka oczywista w temacie, dlatego 2)  nie masz życzenia nie oceniaj, i pamiętaj że   3)  mówimy tutaj gdzie cena nie jest jedynym kryterium.

1) Właśnie dlatego zabieram głos, w przeciwnym wypadku sprawa byłaby oczywista i dawno przegłosowana
2) Życzenie to mają raczej pozostali: bym nie przeszkadzał w głosowaniu ?za?
3) Czyżby to coś tu zmieniło??? Moim zdaniem nie.

karolk napisał/a:

"Unieważnienie jest bowiem dalszym etapem postępowania ..."

W niektórych sytuacjach owszem. W normalnym toku sprawy, gdy pojawiają się odrzucenia, może pojawić się sytuacja przekroczenia ustalonej kwoty, sytuacja PO ocenie ofert, jednak to nie upoważnia do uogólnienia jakoby w każdym przypadku musi być najpierw ocena.
Łatwo wyobrazić sobie prostą sytuację, OCZYWISTĄ,  w której od razu wiadomo, że z całą pewnością NASTĄPI unieważnienie z powodu braku środków, w takiej sytuacji żadne mieszanie, kombinowanie, żadna ocena NIE ZMIENI tej sytuacji i upieranie się za przeprowadzeniem szeregu dodatkowych czynności, NIC nie wnoszących do istoty sprawy, jest co najmniej bezsensowne.
Niech ktoś wreszcie poda tu logiczną argumentację ZA, na razie jeden za drugim powtarza w stylu ?tak ma być, bo tak podaje agencja JPP?.

2,069

(19 odpowiedzi, napisanych Wadium)

Moje uzasadnienie jest następujące: sytuacja jest niejasna, sporna, zależna od interpretacji, wykonawca jest przekonany do swojej racji, zamawiający do swojej, brak faktów ewidentnych, w takiej sytuacji nie można dać prawa do jednostronnej interpretacji i w efekcie do karania wykonawcy, więc w takiej sytuacji nie powinien karać, nie można prowokować sytuacji, w których zamawiający umyślnie dążyliby do zabierania wadium pod byle pretekstem. Jednocześnie wyroki też idą w tym kierunku i to chyba zdecydowanie.

2,070

(7 odpowiedzi, napisanych SWZ)

Zgadzam się. Chodzi tu o konkretny ww. warunek, który nie pozwala na sumowanie czy coś podobnego, po prostu inne zadania nie będą spełniać zadanej definicji i z tej przyczyny nie mogą być brane pod uwagę.
Swoją drogą warunek jest nieszczęśliwie zbyt rygorystyczny.

Alternatywnie można postawić tezę, że to Marcel (ciągle) bałamuci, bowiem jakiś czas temu na forum MIRAS wyjaśnił w podobnej sprawie:

? Można, więc wysnuć wniosek, że zamawiający powinien jedynie poinformować o tym, jaką najniższą cenę zaproponowano w przetargu, aby wykonawcy mogli sprawdzić, czy rzeczywiście jest ona wyższa od kwoty, jaka została przeznaczona na zadanie. Zdaniem departamentu prawnego UZP obowiązek badania i oceny ofert byłby w takiej sytuacji nadmiernym formalizmem i niepotrzebnie obciążałby zamawiającego czynnościami, które nie mają żadnego przełożenia na wynik postępowania. W takich okolicznościach nie ma uzasadnienia sprawdzanie ofert, skoro od momentu ich otwarcia wiadomo, iż postępowanie kwalifikuje się do unieważnienia (...)? [http://www.noweprzetargi.pl/forum/viewtopic.php?id=5350]

Ja od siebie dodam, że wyroki wymienione w poście #9 nie zawierają przekonującej argumentacji, jedynie ?zgodnie z literalnym brzmieniem tego przepisu...?, a według mnie jest to ewidentna NADINTEPRETACJA, bo przepis literalnie nakazuje jedynie unieważnić postępowanie, a nie oceniać oferty.
Ponadto moja logika jest taka: jeżeli cena KAŻDEJ oferty jest większa od określonej liczby, to cena jednej z tych ofert (niezależnie od jej nazwy, np. nazywanej najkorzystniejszą) jest też większa od tej liczby.

2,072

(11 odpowiedzi, napisanych Oferty, badanie i ocena ofert)

Nooo, tak przykładowo może być, ale dopóki wykonawca nie UDOWODNI (wiadomo co), dopóty nie ma spełnienia warunku (po prostu oleum zostaje sobie POZA postępowaniem i basta).

Może się mylę, ale mam inne zdanie: unieważnić na mocy art.93.1.4 i zawiadomić wykonawców na podst.  93.3.
Nie widzę potrzeby oceny ofert, wybierania i zawiadamiania o tym, skoro postępowanie jest praktycznie nieważne. Podejrzliwość zmuszająca do sprawdzania ofert nie jest tu na miejscu.

2,074

(19 odpowiedzi, napisanych Wadium)

Wracam do meritum. Wadium powinno wrócić do wykonawcy, niezależnie od ewentualnego wykluczenia czy dodatkowych wyjaśnień.

Może i można.
Więc ja bym uznał. Oba.
Zaś ?linia gwarancyjna? jest zapewne mniej lub bardziej celnym tłumaczeniem.