Postaram się zwięźle wyjaśnić kolejne pytania.
Nie podaję czy to ma być woda z Jutrzenki czy Kropla czy też Żywiec! Nie wolno używać ani nazw własnych, ani nawet określeń wskazujących na określoną firmę.
Jeśli cena zmieni się do końca roku - to będziecie dostawali wodę za cenę z oferty (o ile inne zapisy specyfikacji nie pozwolą na zmianę), albo wcale.
Jeżeli w przedmiocie zamówienia nie ujmiecie jakiegoś asortymentu, to może oznaczać, że już nie możecie zakupić. Kupujecie zasadniczo tylko te artykuły, które podacie w przedmiocie zamówienia. Przepisy dają co prawda nieco szersze możliwości, lecz na początek nie mówmy o tym.
Jeśli w przedmiocie zamówienia nie jesteście w stanie określić konkretnej ilości sztuk jakiegoś produktu, to nie musi oznaczać, że innej ilości kupić nie będziecie mogli. Należy zadbać o ?elastyczne? zapisy w ogłoszeniu, umowie i całej siwz. Na przykład w stylu, że wynagrodzenie będzie za faktycznie dokonane dostawy, że podane w siwz ilości są orientacyjne, do porównania ofert, że zamawiający będzie potrzebować od ... do... (lub co najmniej...), że strony będą uzgadniać harmonogramy dostaw...
Nie wolno ograniczyć dostawców do określonego terenu mojej miejscowości (to zresztą niecelowe).
Na wypadek drastycznych podwyżek cen można zawrzeć w umowie zapisy umożliwiające obiektywną zmianę cen jednostkowych. Można odnieść się np. do któregoś wskaźnika GUS, do kursu jakiejś waluty, do ceny innego towaru.
Można ustalić sposób i termin składania zamówienia lub zakupywać na bieżąco.
Można zamówić wraz z dostawą (dowozem wykonawcy) lub do odbioru w uzgodnionym/wskazanym miejscu.
Przetarg najlepiej rozpisać możliwie jak najszybciej. Zalecam nieograniczony, inne procedury raczej nie wchodzą w rachubę.