No, wyczuwam atmosferę porozumienia.
W tej sytuacji służę hipotetycznym przykładem na dyskutowany temat.
PRZYKŁAD: waga ceny 60%, inne kryteria (np. termin gwarancji) 40%;
pierwszy wykonawca (tani) daje cenę 33000, otrzymuje za to 60 punktów, za inne 1 punkt, razem 61;
drugi wykonawca (chytry) daje cenę 90000 i wygrywa, bo otrzymuje za to 22 punkty, za inne 40 punktów (wychytrzył !!??), razem 62.
W ten sposób za towar wart 33.000 (mały samochód !) zamawiający z naszych publicznych pieniędzy zapłaci, albo raczej jest gotów zapłacić 90.000 (jak za duży samochód !).
Taka dysproporcja mnie zawsze porusza, bo nie wyobrażam sobie, by inne kryteria były tego warte.
Czy taka dysproporcja jest celowa i zasadna? - proszę o głosy.
Dla mnie jest lekkomyślna, bo po praktycznie za to samo płacimy 3 razy więcej, niepotrzebnie.
Albo bezmyślna, gdy o tym się nie myśli i nie kalkuluje ustawiając kryteria.
Pól biedy gdyby ktoś powiedział: warto, dajmy zarobić solidnemu wykonawcy, lecz takich argumentów nie pamiętam.
Przy wagach 50:50 jest dużo ciekawiej - dać przykład?