MIRAS napisał/a:

Poza tym, można by było rozstrzygać postepowanie w pierwszym dniu

To może właśnie przyczyna problemu: chcemy pilnie w pierwszym dniu. Dajmy tyle dni by zdążyli załatwić i dojechać, przynajmniej ci którym zależy. Zaręczam że jak zależy, to na oryginały nie trzeba czekać tak długo jak czarnowidze tu wykrakują.

To proste. Najpierw zastanowić się i powiedzieć nam: na co kosztorys przy ryczałcie.

Następnie popatrzeć na zapisy specyfikacji, a zwłaszcza  formularza ofertowego, sprawdzić co zamawiający określił jako ważniejsze - czy netto czy brutto i wreszcie odpowiednio poprawić zgodnie z art.87.

Na przyszłość proponuję wynagrodzenie kosztorysowe - wtedy raczej nie będzie takich problemów jak tu.

Ja bym zalecał wysłanie - lecz wcześniej, a po wypowiedzi MIRASA sam już nie wiem. W każdym razie pytanie wcale nie wydaje się błahe.

responder napisał/a:

...wykluczamy

Nie wykluczamy - przynajmniej ja tak postuluję, nie tylko że żal  serce  ściska, lecz nie że nie znajduję przepisu. Nic mnie nie zmusza dziś do pisania, a gdy się biorę, to piszę zawiadomienie o wyborze oferty, bo dokumenty są w porządku, wszyscy wokół ukontentowani i nie rozumiem o co tu chodzi.

Nie widzę podstawy prawnej.

Nie mam wątpliwości: 3 x tak - pod warunkiem, że ten zwolniony faktycznie nie ?wtyka nosa?

jarosław napisał/a:

zamawiacz postawił przepis ...

Czy autor tego nie jest zamawiaczem?

jarosław napisał/a:

na ile istotny jest to błąd?

Moim zdaniem na tyle mało istotny, że najlepiej zapomnieć o nim i zająć się innymi sprawami.
Zastanówmy się może: czy zapis w rozporządzeniu oznacza ?co najmniej?, czy ?co najwyżej?, czy ?dokładnie?? Ja jestem za tym drugim.

jarosław napisał/a:

istnieje prawdopodobieństwo że jakis wykonawca przez ten zapis nie złożył oferty.

Nie widzę w tym problemu. Jeśli nie złożył z tego powodu, to znaczy że nie ma należytego doświadczenia ani wiedzy (!), a takim z zasady nie udziela się zamówień.

No, wyczuwam atmosferę porozumienia.
W tej sytuacji służę hipotetycznym przykładem na dyskutowany temat.

PRZYKŁAD:  waga ceny  60%, inne kryteria (np. termin gwarancji) 40%;
pierwszy wykonawca (tani) daje cenę 33000, otrzymuje za to 60 punktów, za inne 1 punkt, razem 61;
drugi wykonawca (chytry) daje cenę 90000 i wygrywa, bo otrzymuje za to 22 punkty, za inne 40 punktów (wychytrzył !!??), razem 62.

W ten sposób za towar wart 33.000 (mały samochód !) zamawiający z naszych publicznych pieniędzy zapłaci, albo raczej jest gotów zapłacić 90.000 (jak za duży samochód !).
Taka dysproporcja mnie zawsze porusza, bo nie wyobrażam sobie, by  inne kryteria były tego warte.

Czy taka dysproporcja jest celowa i zasadna? - proszę o głosy.

Dla mnie jest lekkomyślna, bo po  praktycznie za to samo płacimy 3 razy więcej, niepotrzebnie.
Albo bezmyślna, gdy o tym się nie myśli i nie kalkuluje ustawiając kryteria.

Pól biedy gdyby ktoś powiedział: warto, dajmy zarobić solidnemu wykonawcy, lecz takich argumentów nie pamiętam.

Przy wagach 50:50 jest dużo ciekawiej - dać przykład?

3,459

(15 odpowiedzi, napisanych Wadium)

Jeśli zapłacił przelewem, to próżne dociekanie: uznać i trzymać ile należy.

Podstawą jest Kc oraz zapisy w specyfikacji i umowie, a zapisy te mogą być bardzo różne.
Według powszechnego poglądu ryczałt jest z zasady nienaruszalny - ani zakres ani kwota, chyba że np. z tych zapisów coś wynika, albo sąd orzeknie.
W przeciętnych okolicznościach roboty zamienne są wykluczone. Ba, nie ma pewności nawet przy przy zapisach, które mam na myśli, bo co i raz napotykam poglądy, z których wynika że przedmiot zamówienia jest absolutnie nienaruszalny.

Nie, jednak muszę na co dzień walczyć z problemami bez tej wiedzy, bez wsparcia prawników, bez wielu innych rzeczy, jednak jakoś sobie radzę, a nawet próbuję pomóc innym.

Zapewne art.10 ust.1, bo nie ma lepszego rozwiązania powyżej 14000 euro.

A ja nie.

Apollo napisał/a:

długo broniłem się przed taką interpretacją, aż do moment, gdy zostałem skutecznie naprostowany.

To brzmi dość poważnie. Może warto bliżej zapoznać się z podstawami prezentowanego poglądu, bo na razie pozostaję nie przekonany.

Wydawało się już jasne, już chciałem pochwalić, a tu znowu:

Marcel napisał/a:

jeżeli wpisze w wykazie - będę dysponował sprawa jest jasna, że ma przedstawić pisemne zobowiązanie lub np. umowę przedwstępną.

Nie żądajmy tych umów, bo zaraz trzeba żądać wszelkich umów, także o pracę - czyż nie???
Nie piszmy ?będę dysponował?, lecz ?podstawa dysponowania? - zgodnie z przepisem rozporządzenia !!!

Nie żartuję.
Jeśli Pani Krystyna jest dysponowana na podstawie umowy-zlecenia, to  jest ok, czyli nie wzywam o pisemne zobowiązanie. Dlaczego miałbym wzywać?
Jeśli wzywać ją, to także każdego (!!!) pracownika zatrudnionego na umowę o pracę - nie widzę żadnej różnicy pod względem zamówienia publicznego.

3,467

(5 odpowiedzi, napisanych Oferty, badanie i ocena ofert)

justi1977 napisał/a:

czy to nie jest sprzeczne ze SIWZ?

Nie. Na razie nie widzę sprzeczności ani podstawy do odrzucenia oferty. Raczej należałoby odrzucić całe postępowanie z powodu niejasnego opisu przedmiotu zamówienia.
Jeśli chodzi o liczenie terminu, to dla mnie ?wyjazd 7-dniowy? niewiele oznacza, w ostateczności bym tłumaczył to jako impreza trwająca pełnych 7 dni, czyli np. od godz. 8:00 we czwartek do 8:00 w kolejny czwartek, w ten sposób uzyskuję 7 dni i 7 nocy, czyli formalnie 7 noclegów.

Ludzie opanujcie się. Nie mylcie podmiotu trzeciego w rozumieniu ustawy z pracownikiem. Jakaż to różnica dla zamówienia czy człowiek na umowę-zlecenie (pół kraju tak pracuje) czy na umowę o pracę (tak samo szybko może rozsatać się z pracodawcą)???

Sorki, ale widzę istotne wady zaprezentowanych poglądów respondera.
Po pierwsze widzę ignorancję i arogancję w rozumowaniu o gwarancji: o ile mi wiadomo, to warunki gwarancji ustala wykonawca a nie zamawiający - proszę zajrzeć do Kc. Jeśli mam dalej kontynuawać tę myśl, to proszę podpowiedzeć czym gwarancja różni się od rękojmi (prawdopodobnie responder ich nie rozróżnia).

Druga sprawa to lekceważenie rangi gwarancji jako kryterium. Ja uważam, że im niższa cena tym niższa jakość, zatem dla równowagi najlepiej postawić kryterium jakości mierzonej okresem gwarancji/rękojmi. Dzięki temu wykonawca oferujący taniej (=gorzej) może przegrać na  gwarancji lub rękojmi (=jakości) - i odwrotnie. Czy responder ma lepszy sposób na jakość?

Po trzecie przy ustawieniu wagi kryteriów jw. czyli po 50% koszt tych innych niż cena jest niebotyczny. Proszę policzyć i podać nam ile kosztują, wtedy zastanowimy się czy warto.

Zachęcam wszystkich do wypowiedzi.

Jakiż zatwardziały i niezrozumiały upór.  Wiadomo, że kosztorysy zbędne, a zawsze ktoś żąda.
Czyż nie prościej zrobić harmonogram? To tylko zwykle 1 strona.
A tu znowu:

marcinek_com napisał/a:

Wielokrotnie okazywało się że Wykonawcy mieli pomyłki w kosztorysie i nie byliby w stanie zrealizować umowy w podanej cenie, albo proponowali  nam elementy, które były niezgodne z przedmiarem robót. Rozwiązanie to {kosztorys} pozwala to zaoszczędzić komplikacji w czasie realizacji umowy

Podpowiadam: takim bolączkom zapoboiega wynagrodzenie typu kosztorysowego. Dlaczego tak powszechnie unikamy tego?

3,471

(6 odpowiedzi, napisanych Oferty, badanie i ocena ofert)

1) Uznałem argumentację (m.in. UZP), że doświadczenia nie daje się udostępnić przez samo oświadczenie/zobowiązanie.

Lepiej zażądać  - dla zasady (czyli może nie w każdym przypadku).
Uprawnienia niekoniecznie zastępują oświadczenie.

Dzień dobry. Przykro mi, że budzę smile ale trzeba wątek uzupełnić o przestrogę istotną zwłaszcza  dla początkujących: nie szafujmy podpowiedziami o wadze ceny 1% czy 60%, bo ktoś potraktuje na poważnie. Wagę ceny poniżej 80-90% uważam za LEKKOMYŚLNOŚĆ a nawet bezmyślność - łatwo sobie przeliczyć koszt gwarancji czy innych kryteriów.

3,474

(6 odpowiedzi, napisanych Oferty, badanie i ocena ofert)

1) Mam wątpliwości. Do czego to zobowiązanie?
2) Jeśli odnoszą się do stanu w całości przed tą datą, to tak
3) Ja bym pewno uznał (zwłaszcza gdyby jedyna wada), lecz większość jest raczej przeciw.
4) Jeśli papier potwierdzał stan sprzed upływu terminu, to tak. Z pewnością jednak nie potwierdza i to jest problem. Głosuję za wykluczeniem.

Marcel napisał/a:

zmianach informują inne dok.

No to dobrze byłoby dopisać w protokole wzmiankę o tych zmianach.
Na razie uważam, że protokół kończy sprawę, zestawia podstawowe informacje,  jest tylko jeden i jest wiarygodny. Nie dopuszczam myśli, że protokół ma niedopowiedzenia i  trzeba w każdym przypadku zakładać przeglądanie całej dokumentacji w celu znalezienia kompletu tych innych dokumentów.