3,051

(16 odpowiedzi, napisanych Umowy w zamówieniach publicznych)

A czyż w punkcie o karach nie ma zapisu ?z winy? lub analogicznego (zazwyczaj się stawia)? Przy takim zapisie, gdy wykonawca nie jest winny, to automatycznie nie ma kary.

3,052

(11 odpowiedzi, napisanych Oferty, badanie i ocena ofert)

Już przecież wyjaśnione.

Bitter napisał/a:

produkt o takim symbolu nie istnieje

Ponadto o poprawieniu zawiadamia się wykonawcę, w ten sposób ma on szansę wyjaśnić.

Jeśli informacja o środkach wpłynęła faktycznie po wszczęciu tamtego postępowania, to moim zdaniem na 100% nowego zamówienia nie można łączyć z tamtym.

3,054

(16 odpowiedzi, napisanych Umowy w zamówieniach publicznych)

Nie rozumiemy się.
Codzi mi o to, że właśnie w efekcie sporządzenia aneksu niejednokrotnie można mieć nieprzyjemności.

W tym wątku mamy doskonały przykład: przekroczenie terminu z winy zamawiającego. Jakie mogą być skutki? Raczej żadne - tak przynajmniej wynika z postów. Jeśli jednak spiszemy aneks, to będzie dowód zmiany umowy, zmiana to przekroczenie przepisu prawa zagrożone określoną karą.

Wniosek prosty: jeśli chcecie narazić zamawiającego na karę to piszcie aneks.

3,055

(16 odpowiedzi, napisanych Umowy w zamówieniach publicznych)

Jeśli zmiana, to niekoniecznie aneks (zresztą nie znajduję go w żadnym przepisie).

Agula1242 napisał/a:

jak prawidłowo powinien wyglądać aneks

Tego nie wiem, lecz na ogół spotykałem w aneksach coś w stylu: treść punktu ... umowy ... zmienia się na następującą ...
- lub: po punkcie ... dodaje się ... (początek i koniec aneksu bez istotnego znaczenia - czy też podpowiedzieć?).

Nie bardzo wyobrażam sobie aneksu zmieniającego na przykład trasę kabla czy drogi.

Po drugie aneks to zmiana, zauważalna i prowokująca. Czyż nie prościej będzie rozumować i tłumaczyć: jaka zmiana? przecież my NIC NIE ZMIENIAMY !  jedynie wykonujemy umowę, ....

Ponadto komentatorzy ustawy już zauważyli: nie sposób udowodnić, że zmiana nie wpłynęłaby na zainteresowanie innych wykonawców i przez to jest nieistotna.
Zatem ostrożnie ze zmianani i aneksami.

Dobre pytanie.
Ja bym proponował odrzucenie na podst.  89.1.8.

Ja - dotychczas różnie, ale polecam posty pod adresem:
http://www.noweprzetargi.pl/forum/viewtopic.php?id=6488

Na ile orientuję się w tej materii, przepisy prawa raczej nie ragulują takich szczegółów. W tej sytacji mój pogląd jest jak niżej.
Do zamieszczenia wniosku i SIWZ może być dobra formalnie zarówno jedna jak i druga strona (a jeszcze lepiej umieścić to na obu, oczywiście wtedy należy dopilnować równoległości zmian), ze względów praktycznych stawiam na zastępczego.
Podobnie z publikacją w BZP, lecz tylko raz, więc tylko jedna strona, całkiem obojętne która.
Oferty i wadia najlepiej niech przyjmuje i pilnuje inwestor zastępczy, bo do czegóż on jak nie do tego?
Podobnie adres korespondencyjny - przede wszystkim inwestora zastępczego, bo to on jest od prowadzenia całej sprawy.

Co do procedury przetargu ograniczoego, to jeśli Bitter pyta jako zamawiający, który przekazał sprawę zastępczemu, to wcale nie musi się głowić, a jeśli jako ten zastępczy, to niestety, raczej próżne tu wysiłki na forum.

3,059

(11 odpowiedzi, napisanych Oferty, badanie i ocena ofert)

Jeśli ten symbol był w specyfikacji, to nie ma co wyjaśniać, tylko poprawiać jako pomyłkę pisarską oczywistą, w przeciwnym wypadku bym wyjaśniał w kierunku poprawienia jako inną omyłkę.

Skąd my to znamy?
Ano samo życie, czyli życie sobie, a prawo sobie, jakoś nie dorasta do życia.

Jeśli zamawiający rzeczywiście zażądał dodatkowej ilości i przyjął tę ilość, to niewątpliwie musi teraz zapłacić, a brak ceny jednostkowej nie może być przeszkodą. Jeśli już się stało, to chyba nie można teraz mówić o pisaniu umowy. Widzę 2 wyjścia:
- albo rozliczyć na podstawie istniejącej umowy, proporcjonalnie, z użyciem jakiegoś protokołu, który by sprawę wyjaśniał i porządkował,
- albo pisać aneks, choć mało elegancko pisać go po fakcie  (sprawie pomaga zapis o zmianach).
A może miejscowi prawnicy niechby pomyśleli pozytywnie.

Jeśli dodatkowa dostawa poniżej 14.000 euro, to najlepiej nie zawracać sobie głowy tamtą umową, tylko rozliczać jak inne drobiazgi.

Mnie wydaje się proste i oczywiste:
1) tak
2) jeśli szacowana wartość ma być na rok, to można ekstrapolować na podstawie  krótszego okresu (czyli przeliczyć proporcjonalnie).

Ja uważam, że podział na 3 zadania jest potencjalnie korzystniejsze dla zamawiającego.

3,063

(1 odpowiedzi, napisanych SWZ)

Tak, moim zdaniem można tak działać.
Jeśli chodzi o rozdzielenie funkcji, to połączenie obu zadań w 1 postępowaniu i postawienie warunków wydaje się najlepszym rozwiązaniem.

3,064

(5 odpowiedzi, napisanych Zakres stosowania ustawy Prawo Zamówień Publicznych)

Kwota aż nadto, jeden wskaźnik wystarcza.
Jestem przekonany, że można bez stosowania ustawy, a gdy umowa będzie poniżej progu, to zupełnie nie ma po co badać czy staranność była należyta.

Mam radę: nie rozliczać doświadczenia. Przepisy wszak nie zmuszają.

3,066

(9 odpowiedzi, napisanych Oferty, badanie i ocena ofert)

2. Zrobić kopie i wysłać - to niczym nie grozi.
A wysłać oryginały? No, można pomyśleć ...

Pomieszały się tu 3 różna pojęcia i 3 różne kwoty (stąd może nieporozumienie):
1) wartość szacunkowa
2) kwota którą zamawiający zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia
3) budżet.
Jasne czy tłumaczyć?

Jednocześnie nie ma żadnego znaczenia, że  oferty przekroczą wartość szacunkową. Ważne by na koniec przelać pieniądze zgodnie z umową.

3,068

(6 odpowiedzi, napisanych Wadium)

A  może to nie oczekiwane wadium ? Dokładnie sprawdzić co przy przelewie napisał.

janeg napisał/a:

zamawiający kierują się wysokością kosztów na podstawie dotychczasowej umowy. ale nie przyznam, że jest to działanie właściwe

O, to ciekawy pogląd. Bo ja z kolei zdecydowanie uważam, że jak najbardziej właściwe, jeśli ma służyć zamawiającemu do wyboru trybu zamówienia; do przygotowania pieniędzy może być też, tyle że nieco więcej.

Marcel nieźle doradza, jednak przy pierwszym, o którym pisze, należy oprzeć się na konkretach (wiadomo jakich ?), a nie wątpliwych gdybaniach.

3,070

(6 odpowiedzi, napisanych SWZ)

Ooo, to czegoś się dowiedziałem.

Teraz się zastanawiam na przypadkami z życia. Gdy robótka trwa 1 tydzień i potrzebny faktycznie 1 podpis inspektora, to jego usługa jest ciągła. A na innej budowie inspektor był w sumie ze 2 razy, to też uznajemy, że usługa była ciągła.

No to  teraz się zastanawiam, na co mi to określenie.

sinek napisał/a:

czy muszę mieć kosztorysy na "nowe" roboty. Przecież wykonawca moze zażądać 3 razy tyle niż wynosi rzeczywista wartość robót.

Wiele zależy od zapisów w istniejącej umowie. Jeśli umowa nie zabrania, proponuję zażądać kopii faktur/y za materiały lub inne informacje producenta. Zamawiający zawsze powinien rozpoznać temat na miarę swoich potrzeb i możliwości, lecz niech się łudzi, że kosztorysy samoistnie załatwiają sprawę rzetelności, co najwyżej mogą zaspokoić oczekiwania.

3,072

(6 odpowiedzi, napisanych SWZ)

A mnie wychodzi że nie.
Poszukajcie definicji, a zobaczycie.

Taaak?
A jak i na jakiej podstawie? że w Internecie napisali?

Raczej napiszcie teraz grzeczne pisemko, że mimo szczerych chęci (?) przepisy nie pozwalają (wiadomo które?), ponadto specyfikacja, oferta i zawarta umowa. W trakcie pisania popatrzcie co tam naprawdę wpisaliście -  tego trzeba się trzymać.

No to trzymajcie się. Lecę dalej.

Obawiam się, że nie wsio.

Marcel napisał/a:

1) czy przypadkiem wykonawca nie powinien rozliczyć tego w cenie skoro jest to ryczałt,   2) coś takiego można było przewidzieć,   3) jest ok, jeżeli zamówienie z WR

1) Nie rozlicza się ryczałtu! Ma wykonać w ramach ceny umowy i tyle (no chyba że przekonał zamawiającego do dodatkowej sumki).
Oczywiście istotne są zapisy umowy.
2) Teoretycznie można było, ale to nie ma znaczenia przy ryczałcie.
3) Nie wpuszczajmy zamawiającęgo ?w maliny ?. Z wyborem trybu to sobie na pewno poradzi.  Tryb WR uważam za najbardziej zdradliwy, nie rozumiem dlaczego tak hołubiony i powszechnie zalecany, no chyba aby wpuścić ?w maliny ?.

No i cóż z tej dyskusji, skoro nadal sinek nie wie i nie rozumie?

Gdy zrozumie i będzie czuł się na siłach obronić, to drzwi wykonać i rozliczyć ramach obecnego zamówienia - tak powinno być. Warto mieć wtedy uzasadnienie, może w stylu: na podst. ... DzU ... poz. ... ,  oraz .... , należało ... ... (bardziej potrzebne to niż jakiś enigmatyczny protokół konieczności), no  oczywiście jednocześnie zastosować właściwe zapisy umowy.

W przeciwnym przypadku odrębne zamówienie. Wbrew powszechnym zwyczajom nie wskazuję żadnego konkretnego - zamawiający zawsze sobie z tym poradzi (najwygodniej byłoby bez stosowania ustawy, wtedy próżne mówienie o WR).

Sprostowanie: hubal nie przedstawił żadnego wyroku, chwała komu innemu.