Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Aktywne tematy Tematy bez odpowiedzi
Opcje wyszukiwania (Strona 105 z 180)
Program funkcjonalno-użytkowy może nie każdy to potrafi, ale każdy projektant na pewno i na pewno da się wytargować mniej niż za projekt.
Spotykanie z wykonawcą dokumentacji na pewno nie jest żadnym blędem, a rzucenie kłody pod nogi już tak, nawet gdy nieumyślnie.
1 - jakoś nie pasuje mi, lepiej niech sam tam kupi i wam przywiezie;
a. - zapis bym pewno ograniczył, a przede wszystkim w przepisach nie występuje ?podatek VAT?;
b. - też bym skrócił, a ministra z małej litery;
c. - zmiana ceny jednostkowej kłóci się z zachowaniem proporcji.
Ja tylko przypominam, że przepisy prawa nie określają sposobu wynagradzania za roboty budowlane. Czy to jest przesada? Dla tych co nie chcą wiedzieć, to pewno tak.
Skoro przepisy prawa nie określają sposobu wynagradzania za roboty budowlane, to śmiem twierdzić, że z tego punktu widzenia ?ryczałt? jako jeden ze sposobów tego wynagradzania, również nie jest określony, czyli może mieć różne znaczenie i może być różnie rozumiany. W tym sensie nic nie znaczy - póki szczególowo nie opisze się go w umowie czy specyfikacji. A gdy się odpowiednio nie opisze, to gotowe nieporozumienie jak w tym wątku.
Właściwie zgadzam się. Od dawna przypominam, że ?ryczałt? przy robotach budowlanych formalnie nic nie znaczy, więc zawsze powinno być ?zapisane jak to rozliczyć?.
myszy1953 napisał/a:nie jest to tak jak pisze Hubal...
Czyżby? No to jak jest?
Marko napisał/a:Pominięcie przesłanki wskazanej przez Myszy nie jest, jak rozumiem, przypadkowe ?
Nie jest.
Co więcej? Niech może każdy sobie dopowie,
danaug napisał/a:uczciwy, głupi
Co za czasy i poglądy - uczciwość kojarzy się z głupotą !!! To jest wstrętne i smutne.

Ja bym uznał.
Rozporządzenie pozwala na znacznie szerszy zakres niż tylko notariusz, niecelowe robić kłopot obu stronom.
Zastanówcie się i wstawcie więcej, wtedy na pewno będzie lepiej, przynajmniej dla interesów zamawiającego, a rzetelny wykonawca na pewno nie straci. Jestem przekonany.
Zróbcie tak.
Oświadczanie, że nie złożyłem oferty i że nie jestem związany z wykonawcą (KTÓRYM ???) też jest bezprzedmiotowe, nielogiczne, a nawet więcej.
Hubal na pewno nie przyśle doskonałej siwz, bo takie coś nie istnieje, a na dodatek też na co dzień boryka się z problemami błędów, w dokumentacjach budowlanych też (!). A budować trzeba. Ale wymyślono zdaje się jakieś rozwiązanie w tym ostatnim zakresie - nazywają je zwykle ?zaprojektuj i zbuduj?. Jedno postępowanie zamiast dwóch, to potencjalnie 2 razy mniej pracy, problemów i błędów. Próbujmy częściej.
Nie widzę jednak związku z głównym wątkiem.
No, może faktycznie inaczej.
W każdym razie nina sama sobie robi problemy, a dodatkowo każdemu wykonawcy. Pewno systematycznie. Nie pochwalam.
No i jeszcze to:
nina napisał/a:.... potrzebne do robót zamiennych bo takie wystąpią.
To znaczy, że przedmiot zamówienia został określony byle jak. I co w takiej sytuacji? Poglądy bywają takie: postępowanie do unieważnienia.
Przecież tu tylko potwierdzam pogląd pytającego. To znaczy że on też radykalny.
responder napisał/a:chrzanic umowę, rozsadek górą.
No to przywalił. Ciekawe czy uzgodnił to ze swoimi prawnikami, ciekawe też jak się zachowa gdy kiedyś wykonawca pokaże mu takie coś.
Na pewno też nie nigdy nie musiał pisać wyjaśnień np. dlaczego suma faktur nie zgadza się z umową na 1 grosz. Niektórzy to doświadczyli i nie chcą więcej.
Dodam do tego problemy, gdy w zadanie bywają zaangażowane podmioty trzecie - wtedy odechciewa się tego typu oszczędności, także szefowi.
Pragnę zwrócić uwagę na okoliczność, że po podpisaniu umowy piłka jest po stronie wykonawcy i nie może być on uzależniony od bieżącej woli zamawiającego, tzn. czy uzgodni on czy nie, czy zrobi to szybko czy może mniej szybko, czy może postawi jakieś warunki itd., bo w zamówieniach publicznych z zasady nie ma na to miejsca. Czyżbym źle myślał?
Ponadto podtrzymuję: nie nazywajmy roboczych materiałów pomocniczych (notatek, uzgodnień, porozumień, wyjaśnień...) protokołami.
Proponuję wezwać od razu.
mika 8 napisał/a:Przepis stanowił, że 30 % zwracane jest w ciągu 15 dni po upływie okresu rękojmi.
Nie zgadzam się, bowiem w ustawie było zapisane m.in.
?zabezpieczenie służy także pokryciu roszczeń z tytułu gwarancji jakości? (a nie rękojmi)
oraz
?Kwota ... jest zwracana nie później niż w 15. dniu po upływie okresu rękojmi za wady lub gwarancji jakości?.
Mika 8 ma jeszcze długo trzymać zabezpieczenie.
and1 napisał/a:Jestem za drugim rozwiązaniem.
Ja też. Nie podzielam podejścia wykonawcy i nie przejmuję się.
Zatem podpowiadam.
Zapewne wynagrodzenie określone w umowie jest typu ryczałtowego - w takiej sytuacji z zasady nie przysługuje dodatkowe wynagrodzenie i na tym można poprzestać.
Jednak czasem nie jest to takie proste. Ot na przykład wykonawca może postawić sprawę: w braku zapłaty nie robię badań, bo nie były objęte specyfikacją, resztę zrobię jak mogę, ale oczywiście nie najlepiej, zaś skutki przez lata będzie odczuwać zamawiający. I co wtedy?
kasztan napisał/a:A co zrobilibyście jeśli ... Wykonawca dostarczył towary w cenie niższej ?
Skoro jest zapytanie, to głosuję: w tym przypadku ja bym raczej przyjął i zapłacił.
Jednak ogólnie nie jest to takie oczywiste i nie musi być proste.
Niby ja ostro? Może jednak akowalska? Nie rozumiem.
Ale chyba to nie jedyne niezrozumienie w tym wątku.
Po przetargu? Jakież rozmowy??? Wykonawca ma robić zgodnie ze specyfikacją i basta, co najwyżej ma prawo prosić o jakieś dodatkowe szczególy czy dokumenty, wtedy postarajcie się skwapliwie spełnić prośbę (w miarę możliwości) i tyle. Uzgodnienia też, wtedy piszecie po prostu, że uzgadniacie (oczywiście podając zakres uzgodnienia), przy czym w miarę potrzeby warto wspólnie ustalić tę treść - na roboczo.
Nie widzę tu miejsca na protokoły.
A może tak: ?wykonawca ma prawo dostarczyć towary w cenach niższych niż określone w formularzu cenowym??
Jest problem.
Nie rozumiem co ma piernik do wiatraka.
Przekładając na Pzp, co mają współnego warunki umowy (czyli zasady wykonywania zamówienia) do wstępnych kryteriów, według których wybraliśmy wykonawcę.
Istna bzdura.
Cytowany fragment umowy nadaje się co najwyżej jako fragment oferty, ale nie do umowy.
Dla porządku proponuję: wywalić go całkiem.
Znalezione posty: 2,601 do 2,625 z 4,485