No dobra, wiemy że zamawiający nie jest w porządku, ale co pożytecznego możemy doradzić wykonawcy?
agaj napisał/a:KIO raczej przychyla się w takich przypadkach, że jest to raczej wynagrodzenie kosztorysowe
Właśnie, choć jeszcze nie wiemy jak jest tu. Dlatego należałoby:
a) przeanalizować dokumentację (specyfikacja, umowa, ogłoszenie) pod kątem sposobu określenia wynagrodzenia końcowego i możliwości zmian
b) mniej lub bardziej dokładnie rozliczyć wartość wykonanych robót w odniesieniu do projektu i całej specyfikacji
c) pomocniczo przyjrzeć się błędom całej otrzymanej dokumentacji, a także zachowaniu zamawiającego
d) jeśli z powyższego bilansu wyraźnie wyjdzie że wykonawca zaoszczędził, to należałoby raczej przychylić się do stanowiska zamawiającego, a jeśli jest poszkodowany, to przedstawić swoje szkody zamawiającemu
e) w dalszej (lub bliższej) kolejności warto pomyśleć o pomocy prawnej na miejscu.
Jednocześnie należy tu zauważyć, że tzw. ryczałt nie jest ani fetyszem, ani jakiś czarodziejskim słowem-wytrychem i w robotach budowlanych w zasadzie NIC nie oznacza, czyli w każdym ich przypadku sposób ustalenia wynagrodzenia powinien być OPISANY, przy czym opis ten nie musi być zero-jedynkowy w rozumieniu ryczałt lub kosztorys, bo prawo i życie są zdecydowanie bogatsze.
Właśnie tu zdaje się mamy przypadek, że wynagrodzenie nie jest czysto ryczałtowe w potocznym rozumieniu i trzeba jemu bliżej przyjrzeć się.