A jaka jest różnica w cenie ofert?
Tak czy owak musisz zwrócić się do wykonawcy o wyjaśnienie oferty zadając pytanie:
"Czy zaoferowana cena (złożony kosztorys) obejmuje również krotności poz. itp.?
Powodzenia
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum portalu NowePrzetargi.pl → Posty przez Artur
A jaka jest różnica w cenie ofert?
Tak czy owak musisz zwrócić się do wykonawcy o wyjaśnienie oferty zadając pytanie:
"Czy zaoferowana cena (złożony kosztorys) obejmuje również krotności poz. itp.?
Powodzenia
J.w. standardy, a poza tym koszty może i będzie można porównać (cena), ale będą się różnie rozkładać i tego należy się spodziewać. Chyba, że jest wam to obojetne.
Pozdrawiam
O tym właśnie myślałem z tym wadium. ZA to trzech gości, z których tylko jeden musi być prawnikiem. A jeśli jeszcze i on jest kiepski to wyrok może być rózny.
Byłem w arbitrażu kilka razy, ale od pewnego momentu robię wszystko (zgodnie z prawem) zeby tego uniknąc, bo tam na dwoje babka wróżyła.
Pozdrawiam
Czytam, czytam!
Nie chciałem być upierdliwy, tylko wskazać, że te nasze kochane przepisy są jakie są i można czasami się pośliznąć na niby prostej sprawie, jak termin.
Teraz przydałoby się dowiedzieć co ustaliła "komisja śledcza" w sprawie godziny otrzymania środków przez bank zamawiającego, to można byłoby skonkludować całą sprawę.
A tak na marginesie.
Było już mówione na forum o faksie, który wpłynął po godzinach urzędowania.
Kiedyś jeszcze za czasów starej ustawy jeden zamawiający odrzucił protest bo wpłynął o godz. 22 z minutami w ostatnim dniu i faksem (forma porozumiewania obowiązywała pisemna) i następnego dnia rano pisemnie. Chociaż sprawa zakończyła się po odrzuceniu to przy kontroli, kontrolujacy zanegował decyzje zamawiającego, gdyz (o ile pamiętam) to chodziło o moment kiedy "mógł się zapoznać z treścią protestu", co zdaniem zamawiajacego nie miało miejsca bo faks po godzinach urzedowania, a zdaniem kontrolującego w terminie bo przed 24.00. A to, że nikt nie zapoznał się z jego treści, bo po godzinach to nie szkodzi, bo mógł. A ponadto treść protesu i tak analizowałby na drugi dzień.
Pozdrawiam
To prawda Noro, ale skupiliśmy się na ogłoszeniu i zapomnieliśmy o SIWZ.
No to ładny pasztet ma Sandra.
Nora jak zwykle czuwa nad wszystki!
Pozdrawiam
Dobrze rozumujesz Dorotko.
Jeśli ktoś nie posiada jakiegoś dokumentu, bo nie jest w jego konkretnej sytuacji wymagany to powinien przedstawić inny, tożsamy pod wzgledem celu dokument pozwalający stwiercit to co możesz stwierdzić na podstawie dokumentu wymaganego.
O wyjaśnienie treści oferty zawsze można wystąpić. A czy wyjaśnienia zmienią treść oferty to zależy od wyjaśnień.
BS złożył ofertę, podał cenę, ustosunkował się do innych wymagań zawartych w SIWZ i oswiadczył, że jest uprawniony. Zatem wydaje się, że wszystkie elementy oferty są. Pozostało tylko dowieść, że oświadczenie o uprawnieniu jest zgodne ze stanem faktycznym, czemu miało służyć zaświadczenie. Jeśli BS nie ma takiego, to powinien do oferty dołączyć inne tożsame pod wzgledem celu, w tym przypadku potwierdzenia spełnienia warunków udziału w postępowaniu, a więc uzupełnienie na podstawie art. 26 ust. 3 Pzp. Tym bardziej, że w SIWZ wskazałaś konieczność złożenia innych dokumentów, które powinne wskazywać to co wskazuje zaświadczenie. Jeśli BS złożył oświadczenie, w którym sam wskazuje, że działa na pdst. art. 178, w którym wymieniony jest statut jako dokument stwierdzający zakres działalności to taki statut powinien dostarczyć wraz z tym oświadczenie zamiast zaświadczenie. Zatem wezwanie go do uzupełnienie oferty o dokument potwierdzający spełnienie warunków udziału jest jak najbardziej dopuszczalne na pdst. art. 26 ust 3 Pzp.
Jeśli ofertę złoży zakład budżetowy, który nie posiada KRS i wpisu do ewid. dz. gosp. i nie zamieści uchwał i Statutu to co wówczas?
Oczywiście, zawsze można w takim przypadku odpuścić, bo ja nie ma obowiązku wymaganego dokumentu mieć to nie musi składać, ale czy wówczas potwierdził spełnienie warunków i czy na równi traktujemy wykonawców?
Zamawiający nie ma obowiązku studiowania przepisów np. prawa bankowego żeby stwierdzić, czy oświadczenie wykonawcy stwierdza to co stwierdza wymagany przez niego dokument. To na wykonawcy ciąży obowiązek potwierdzenia spełnienia warunków udziału.
Powodzenia
To oczywisty błąd pisarski
pozdrawiam
Jeśli chodzi o Pzp to nie ma żadnego związku.
Czy jest to etyczne?
Dobrze że zamówienie realizuje konsorcjum, a jeśli składające się z 3 lub wiecej firm i wykupiono udziały innej niż pełnomocnik konsorcjum to ekstra, nie można zarzucić zamawiającemu, że mając zamiar kupić udziały "pomógł" wykonawcy wygrać przetarg.
Sprawa na pierwszy rzut oka czysta.
pozdrawiam
Jeśli mogę Ci coś doradzić, to jeśli się zdecydujesz na uzupełnienie dokumentów to przed wystąpieniem o nie może zadzwoń do BS i zapytaj czy mają potwierdzenie wpisu do rejestru spółdzielni, bo Statut napewno mają.
Oświadczenie o aktualności statutu i pełni uprawnień / zakresu działaności, ze szczególnym uzg. kredytów napisz może sama jako wzór, to otrzymasz je takie jakie będziesz chciała, zawierające potrzebne Ci informacje.
Powodzenia
Nie wiem czy zbyt nie zamieszałem.
Moim zdaniem, jeśli możemy wymagać potwierdzenia przynależności do izby inżynierów, chociaż rozporządzenie taki dokument nie wymienia, to mozemy żądać rónież innych dokumentóe, pod warunkiem, ze bądą potwoierdzać uprawnienia i bądą niezbędne.
Zezwolenie uprawnia do prowadzenia działalności bankowej. Jeśli bakowi cofnie się zezwolenie to nie może działać. Zatem zezwolenie potwierdza uprawnienia banku.
BS nie ma zezwolenia, dlatego nie można mu go cofnąć. Jest natomiast wpisany i potwierdzenie takiego wpisu powinien posiadać. Ale może być wydana decyzja o cofnięciu lub ograniczeniu uprawnień posiadanych przez BS, które określa statut.
Zatem BS powinien przedstawić moim zdaniem posiadane dokumenty, które potwierdzą, że:
1) BS ma uprawnienia (potwierdzenie wpisu) zamiast zezwolenia
2) Zakres uprawnień / prowadzonej działalności (Statut)
3) Nie można zarządać decyzji o cofnięciu lub ograniczeniu uprawnień dlatego w celu potwierdzenia aktualności uprawnień BS powinien złożyć oświadczenie o aktualności Statutu i posiadaniu pełnych uprawnień, a w szczególności na udzielanie kredytu.
Dopiero taki komplet dokumentów potwierdza to co musiały potwierdzić inne banki.
W związku z tym, że są to dokumenty potwierdzające spełnienie warunków udziału w postępowaniu możesz się ich domagać na pods. art. 26 ust. 3 Pzp
Teraz to chyba wyglada bardziej logicznie
Powodzenia
Może nie wprost, ale musisz coś mieć więcej niż tylko ich oświadczenie. Jeśli mówią o wpisie do rejestru to powinni przedstawić potwierdzenie takiego wpisu. Inne banki musiały przedstawić zezwolenie.
Oto treść tego art. zwróć uwagę na ust. 2
Art. 178. 1. Bank, który rozpoczął działalność przed dniem wejścia w życie ustawy, o której mowa w art. 193, i nie posiada zezwolenia Prezesa Narodowego Banku Polskiego na utworzenie banku, jest upoważniony do wykonywania czynności bankowych ustalonych w statucie w zakresie, w jakim nie sprzeciwiają się temu przepisy ustawy.
1a. (304) Bank, o którym mowa w ust. 1, może wykonywać na terytorium państwa goszczącego czynności bankowe ustalone w statucie w zakresie, w jakim nie sprzeciwiają się temu przepisy ustawy.
2. W stosunku do banku, o którym mowa w ust. 1, zamiast przewidzianego w art. 138 ust. 3 pkt 4 i w ust. 6 uchylenia zezwolenia na utworzenie banku stosuje się decyzję o zakazie wykonywania niektórych lub wszystkich czynności bankowych.
Zatem moim zdaniem powinni wykazać i/lub oswiadczyć, że prowadzą działalność w przedmiotowym zakresie w taki sposób, żeby nie budziło to wątpliwości i stawiało ich na tej samej płaszczyźnie co inne banki. Nie powinnaś im wierzyć na słowo (chociaż zapewne mają takie uprawnienia, ale kwity, to kwity i za dwa lata mogą się przydać dla kontroli.
Jeśli nie posiadają zezwolenia (bo ich nieobowiazuje) niech przedłożą w zamian inne dokumenty wykazujące posiadanie uprawnień. Analogicznie jak zakłady budżetowe, które nie posiadają wpisu ani KRS, a swoją działalność prowadzą na podstawie uchwały podjetej przez organ stanowiący samorządu, powołującej zakład oraz na podstawie statutu, który określa zadania i zakres prowadzonej działalności, przedstawiają te dokumenty, tak BS niech przedstawi odpowiedniki lub inne dokumenty potwierdzające.
Art. 22 ust. 1 pkt. 1 Pzp mówi o uprawnieniach jeśli ustawy nakładają obowiązek ich posiadania, a w rozporządzeniu o dokumentach o koncesjach zezwoleniach, odpisie i KRS a więc dokumentach potwierdzających.
Powodzenia
To nie ma nic wspólnego z łapanką. Poprostu jak widzę, że Ty już napisałeś na jakieś zagadnienie to nawet sie nie wysilam, zeby coś odpowiedzieć, no chyba że chodzi o wadium.
A co do Sandry to chodziło mi o to, zeby ją pocieszyć, przed tym jak ją "powieszą" za to, ze nie zamieściła ogłoszenia o wszczęciu postępowania na stronie internetowej.
Pozdrawiam
Pełnomocnictwo udzieliła osoba uprawomocniona, a więj jeśli w pełnomocnictwie nie ma nic o jego wygaśnie z upływem określonego terminu lub ze w innych jakichś okolicznościach wygasa, to pełnomocnictwo jest ważne.
Zatem pisz o wyjaśnienia i jak dołączą uchwałę to potraktuj ją jak część wyjaśnień, potwierdzenie prawidziwości złożonych wyjaśnień na temat różnicy w podpisie i na uchwale, którą masz.
Powodzenia
Też nie wiem do czego to doprowadzi. Uzupełnić dokumentów nie można w scisłym tego słowa znaczeniu, ale podstawa odrzucenia też jakaś mglista.
Pełnomocnictwo jest w oryginale i podpisane przez osobę, która mogła lub może miec do tego uprawnienia, a więc jest ważne z punktu widzenia KC. Gdyż wykonawca mógł dołączyć uchwałę powołujacą prezesa, który został zastąpiony nowym, któru następnie udzielił pełnomocnictwa (pełnomocnictwo ważne) lub wykonawca dołączył uchwałę powołujacą nowego prezesa, a pełnomocnictwo podpisał stary jeszcze jak miał uprawnienia i pełnomocnictwo nie wygasło (pełnomocnictwo ważne).
Dlatego należałoby poprosić o wyjasnienie zaistniałych rozbieżności, a jeśli do wyjaśnień dołączą kopię uchwały o powołaniu na prezesa osoby podpisujacej pełnomocnictwo, z której bedzie wynikać, że osoba ta w tym czasie miała takie uprawnienia to OK.
Jeśli bedzie to stara uchwała to będzie to dokument potwierdzający prawdziwość złożonych wyjaśnień. Jeśli to będzie nowa uchwała to bedzie uzupełnienie dokumentów zgodne z art. 26 ust. 3 Pzp, gdyż należy pamietać, że zakłady budzetowe gospodarstwa pomocnicze i spółdzielnie (a to chyba taki przypadek) zamiast KRS lub wypisu składają Statut i odpowiednie uchwału w tym uchwałę powołujacą Prezesa i Zarząd oraz określajacą reprezentację podmiotu oraz zakres umocować.
Pozdrawiam
Nie mart się sandra. Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Po raz pierwszy udało mi się poprawić Marko. Ojak fajnie.
Jeśli mówiłaś o portalu UZP tzn., że zamówienie jest poniżej 60 000 euro, a to oznacza, ze zgodnie z art. 4a ust. 2 Pzp ogłoszenie o wszczęciu postępowania i o zawarciu umowy zamawiający zamieszcza na swojej stronie internetowej jeśli takową ma. Jeśli nie ma to tylko w siedzibie.
Jednak jak to bywa w naszym prawie zgodnie z art. 40 ust. 1 Pzp w przypadku PN ogłoszenie o zamówieniu zamieszcza na stronie internetowej (jakiejkolwiek). Co do zawiadomienia o wyborze oferty to nie ma wyjątków strona internetowa obowiazuje.
"Kochane" przepisy.
Powodzenia
Natomiast
Z tą drugą ofertą, gdzie pełnomocnictwo podpisał prezes nie byłbym taki szybki, bo pomimo, że masz uchwałę, w której jest iiny prezes to pełnomocnictwo moze być ważne. Wykonawca mógł się pomylić i dołączyć starą uchwałę, co nie stanowi, ze pełnomocnictwo jest nieważne, gdyż może być udzielone przez osobę uprawnioną (prezesa), tylko Ty o tym nie wiesz.
Dlatego napisałbym pismo o wyjaśnienie.
Powodzenia
Oczywiście wezwij, bo to ze statutu będzie wynikało, czy przedmiot zamówienia mieści się w zakresie działalności tego banku, którą według oświadczenia określa statut.
Ponadto do statutu niech dołączą oświadczenie, że przedstawiają Statut aktualny na dzień składania ofert, gdyż jak podejrzewam mogą być zmiany wprowadzane po jego uchwaleniu.
Powodzenia
Oczywiście ze "wniósł". Sorki
W tym przypadku wykonawca wiedział i złożył polecenie przelewu na 24 godziny przed terminem co zazwyczaj gwarantuje pojawienie się środków na rachunku przed upływem terminu. Ponadto przepis mówi "wniósł", co dla wielu będzie znaczyło, że wydał polecenie przekazania środków uwzgledniając czas potrzebny na dokonanie tej operacji. Jak w wielu przypadkach najpierw wydaje się nieprecyzyjne przepisy, a potem zaczyna się je precyzować interpretacjami, rozrzuconymi w naszym systemie prawnym.
Jeśli chodzi o ciężar dowodowy, to wykonawca dowód wniesienia wadium w terminie umożliwiającym przesłanie środków na rachunek zamawiającego posiada.
Kiedy srodki wpłynęły na rachunek zamawiającego udowodnić nie może, bo to nie jego rachunek i pewnie bank by mu takiej informacji nie ujawnił, ale też i nie musi, gdyż to zamawiający w odpowiedzi na przedłożony dowód będzie potrzebował dowodu kiedy faktycznie środki wpłynęły na rachunek. Zatem to zamawiajacy będzie musiał dowieść kiedy środki wpłynęły na rachunek np. odpowiadając na protest wykonawcy, co mozwe uczynić na podstawie informacji z banku, bo to, że na podglądzie z banku nie były uwidocznione o niczym nie świadczy i nieczego nie dowodzi.
Środki ochrony prawnej jakimi dysponuje wykonawca sprawiają, że zamawiajacy powinien czasem zastanowić się, co myśli wykonawca, bo to moze niekiedy uratować mu skórę, a już napewno umniejszy pracy.
Postaw się w położenie wykonawcy, który poniusł koszty, bo wpłacił wadium na 24 godziny przed, sporządził i złożył ofertę i został wykluczony, bo srodki nie dotarły na rachunek w terminie. Dla nas to tylko postepowanie, procedura, papiery, ale dla wykonawcy to pieniądze, czasem spore. Dlatego myślę, że nie odpuściłabyś tak łatwo, bo co innego przegrać z lepszym, a co innego na skutek czyjegoś niedbalstwa. Nie wiem, czy nie szukałabyś winnych pozbawienia Cię możliwości zarobienia kasy, bo ja napewno, ktoś by musiał ponieść tego konsekwencje. Jeśli by się okazało, że środki wpłynęły np 2 godz. po terminie nie omieszkałbym przejść się do mojego banku i zapytać dlaczego na przelew potrzeba 26 godzin i ewentualnie, czy ktoś jet temu winien? Przecież usługi bankowe są płatne. Mogłoby się okazać, że mój bank przesłał środki w ciągu 6 godzin od dyspozycji. I co wówczas?
Jeśli już mówimy o układach w banku to przecież chyba nie trudno załatwić kilku lub kilkunastogodzinne opóźnienie zaksięgowania na rachunku jakiejś wpłaty np przez "omyłkę" i udupić w ten sposób konkurenta?
Pamietając, że zamawiającego obsługuje bank zastanawiam się. Czy nasz bank to już my czy jeszcze nie? Czy jeśli środki trafiły już do naszego, upoważnionego niejako do ich odbioru, a z przyczyn proceduralnych nie zostały uwidocznione na naszym rachunku to wadium zostało złożeone, czy nie?
Kurier składajac ofertę działa na rzecz wykonawcy i dlatego jak zawali to konsekwencje ponosi wykonawca. Zatem jeśli bank przyjmując wpłaty dla nas to jak zawali konsekwencje będziemy ponosić my. Tak jest przynajmniej logicznie.
Byłoby cekawie, gdyby w takiej sprawie musiał się wypowiedzieć ZA.
Pozdrawiam
Postępowanie zakończone? Tak!
Następne to zakupić "coś" co ma wartość poniżej 6000 euro. Co chcecie dodawać żeby wyszło powyżej. Tamte pakiety sprzedane, zamówienie udzielone. Gdyby sytuacja był sprzed PN i chciałabyś kupić kurczaki to byłoby dzielenie zamówienia. Teraz nikt tu nic nie dzieli w celu ominiecia przepisów ustawy. Jest ile jest, a to daje nam możliwość skorzystania z art. 4 pkt. 8 Pzp.
Powodzenia
To nie tak. Staram się być pragmatykiem. W tej konkretnej sytuacji chodzi o moment pojawienia się środków na rachunku zamawiajacego.
Wykonawca będzie obstawał, że wniósł wadium w terminie i wówczas my musimy dowieść, że tak nie jest. Jeśli nie będziemy mieli możliwośći to przed ZA może być różnie sam wiesz. Różnica pomiędzy dyspozycją przelewu a terminem znaczna.
Wykonawca nadając ofertę kurierem jest nadal odpowiedzialny za termin jej dostarczenia. Dokonując polecenia przelewu to inna sprawa, bo bierze w niej udział nasz bank. Wykonawca nie może odpowiadać za opieszałość naszego banku, który pieniądze mógł otrzymać wczoraj, ale pani się nie chciało je zaksięgować i ujawnić na naszym rachunku.
To tak jak by był zamkniety sekretariat na godzinę przed upływem terminu składania ofert, bo pani sekretarka gdzieś wyszła. Wykonawca sam dostarczając poszukałby jej lub działu zamówień, ale kurier stoi i czeka, aż się ktoś zjawi w sekretariacie (nie wie co z tym może zrobić). I co wtedy?
Tak samo z tym przelewem.
Dlatego mówiłem, że w tym konkretnym przypadku zamawiajacy ma pewne pole manewru. Nie wiem, czy po sprawdzeniu rachunku o godz. 9.15 dokonano sprawdzenia np. o 10,00. Jeśli zamawiajacemu bedzie zależeć żeby wykonawcę wykluczyć to może zadać sobie trud i zwrócić się do banku o informację. Tylko czemu to ma służyć?
A co jeśli wykonawca zwróci się do swojego banku i przedstawi informację, ze jego bank przesłał dyspozycję wczoraj np. o 17,00 do banku obsługujacego zamawiającego?
Muszę się przyznać, że sam jestem ciekawy orzeczenia ZA. Czy nasz bank to już my (nie ma możliwośći anulowania dyspozycji), czy jeszcze nie? Ale wtedy kto winien, że np. wykonawcy umknęło intratne zamówienie?
Pozdrawiam
Zamawiajacy ma dochować staranności, a nie przeprowadzać śledztwo. Jeśli Dorotka chce nie uwgledniać tego wadium musi je przeprowadzi i uzyskać konkretne wyniki. Ale jak je przeprowadzi to będzie musiała postąpić zgodnie z przepisami, opierajac się na tych wynikach.
Jeśli natomiast nie uzyska potrzebnych informacji powinna uwzględnić to wadium, bo nie będzie w stanie dowieść, że środki wpłynęły po terminie.
Pozdrawiam
Nie o zasadę lecz o przepisy.
Jak wyżej wspomniał Marko w komentarzu wyraźnie stoi "przepisy ust. 3-7 mają zastosowanie do każdego protestu wniesionego w terminie". Tylko taki protest jest protestem. Po terminie to pismo wykonawcy do zamawiajacego z żalami.
Ponadto nie toczy się żadne postępowanie w wyniku wniesienia protestu, bo takowyż nie włynął, gdyz został odrzucony, więc do czego się będą przłączać?
Zatem powiadamianie niczemu nie służy, a jedynie może zamieszczać innym wykonawcom.
Kornelko takie hipotetetyczne sytuacje można mnożyć. Jak któś nie umie liczyć to trudno, bo przecież inaczej nie może dojść do błędu zamawiającego w tym przypadku.
Pisemnie informujesz, że protest oddalasz na pdst. art. 180 ust. 7. Możesz mu pokazać jak policzyłaś termin i finito.
Zasada jawności dotyczy postępowania, a nie wszystkich pism, które noro dostaniesz prowadząc postępowanie np. zgoda na powołanie biegłego. Oddalony protest wpinasz w akta i po sprawie. Kto bedzie chciał może się z nim zapoznać, lecz nie masz obowiazku o wszytkim wszystkich informować. Jest to bowiem tylko pismo i dopiero kiedy spełni wszystkie warunki określone prawem staje się protestem, który jest elementem postępowania.
Jeszcze brakuje tylko żeby pozostali wykonawcy zaczęli się przyłanczć do protestu po stronie wykonawcy.
Obowiązki wynikające z przepisów to jedno, a nadgorliwość to drugie.
Pozdrawiam
art. 4a ust. 2 Pzp ( (przedmiot zamówienia , kryteria oceny ofert, uzasadnienie wyboru wykonawcy).
powodzenia
Jeśli już musi ktoś zarządzać to raczej niech to robi dotychczasowy zarządca.
Pozdrawiam
Forum portalu NowePrzetargi.pl → Posty przez Artur
Forum oparte o PunBB, wspierane przez Informer Technologies, Inc