Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Aktywne tematy Tematy bez odpowiedzi
Opcje wyszukiwania (Strona 2 z 5)
kulka napisał/a:Dlaczego więc Zamawiający sam nie może wybrać technologii, w jakiej mają być świadczone usługi dostępu do Internetu (radiówka, DSL, światłowód itp.).
Myślę, że może. Akurat internet dostarczany drogą radiową nie jest nie wiadomo jak wielką nowinką, która pozwala wziąć udział w przetargu garstce wykonawców. Jeśli chcecie drogą radiową i macie na to uzasadnienie, wynika z waszych potrzeb to ja nie widzę przeciwwskazań.
Skoro przestoje z winy Zamawiającego i opóźnienie w pewnym stopniu również, nie widzę powodu, żeby nie wystawić referencji bez wspominania o opóźnieniu. W końcu chodzi o to, żebyście wypowiedzieli się czy ostatecznie mimo różnych problemów, które zdarzają się zawsze, polecacie Wykonawcę ze względu na jego profesjonalizm, zaangażowanie itp. Prosta sprawa - jesteście zadowoleni to napiszcie, a jak nie to nie wystawiajcie nic.
Jeśli odwołanie nie wpłynęło do KIO to tak jakby go nie było, a Wykonawca blefuje. Rozprawa się nie odbędzie. Spróbuj się dowiedzieć czy Prezes Izby coś dostał. Ale Wykonawców, którzy złożyli oferty bym poinformował i przekazał kopię.
Art. 185 ust. 1 ustawy Pzp - przesyłasz odwołanie wszystkim wykonawcom, którzy złożyli oferty i wzywasz ich do wzięcia udziału w postępowaniu odwoławczym. Na stronie nic nie musisz umieszczać.
A swoją drogą skoro masz wątpliwość czy odwołanie zostało przekazane do KIO, zadzwoń do Warszawy i się upewnij czy coś otrzymali.
Popieram Hubala. W obecnej chwili z dokumentacji wynika, że oferta została podpisana przez osobę uprawnioną, zatem jest ważna. Chciałbym poznać podstawę prawną, o którą opierałby się zamawiający wykluczając wykonawcę.
Lepiej złożyć. Znam przypadek, że kontrola zakwestionowała brak oświadczeń właśnie w takim przypadku jak opisany.
hubal napisał/a:Macie sporo racji, tylko że Pzp bezpośrednio nie uzależnia postępowania od tych formalności i z tego punktu widzenia zamówienie w zasadzie można wszczynać (oczywiście ryzykując to czy owo, ale to odrębny problem).
Przyłączam się. Można zawsze ogłosić przetarg ograniczony. W pierwszym etapie wykonawcy potwierdzają jedynie spełnienie warunków udziału w postępowaniu. SIWZ dostają jedynie dopuszczeni do udziału w postępowaniu. Jeśli mamy pewność (hahaha), że wkrótce otrzymamy pozwolenie to w ten sposób oszczędzamy trochę czasu. Przeprowadzamy kwalifikację wykonawców i w tym samym czasie czekamy na pozwolenie na budowę.
hubal napisał/a:Ja zaś zgłaszam pogląd przeciwny: ZOSTAWIĆ ofertę - przynajmniej do czasu uzyskania wyjaśnień lub uzupełnienia (stosownie do potrzeb).
Też tak sądzę. Wyjaśnić.
Ja bym podał wszystkich. Choćby dlatego, że na jakiejś podstawie wykonawca decyduje, czy będzie wnosił odwołanie. Jeśli otrzyma informację, że nie został dopuszczony do kolejnego etapu, to bez szerszego kontekstu (np. informacji ilu punktów mu zabrakło, żeby się zakwalifikować) może mu być ciężko o tym zdecydować.
myszy1953 napisał/a:ja też dziękuję a teraz podpowiedz dziś otwarcie ofert 11 na ORLIK i kilku nie dało tych próbek trawy to aut ?
Nie wiem jak to wygląda w najświeższym orzecznictwie, ale pamiętam wyrok KIO mówiący, że można wzywać do uzupełnienia próbek tylko w sytuacji, kiedy jedynym kryterium oceny jest cena. W przypadku, gdy próbki mają podlegać ocenie jakościowej/technicznej nie podlegają uzupełnieniu. Ale podkreślam, że to dość stare orzecznictwo, ostatnio akurat tego wątku nie miałem przyjemności śledzić.
myszy1953 napisał/a:tak powinno być ! lecz nie jest, bo ustawodawca wypuścil babola i każdy czekał na wyroki KIO aby prawidłowo przeprowadzać postępowania.
Gdyby sprawa bya jasna to nie byłoby opinii UZP na ten temat odbiegającej zresztą od wyroków KIO i sądów
ponieważ jak słusznie zauważyłeś to WYKONAWCA odpowiada za należyte wykonanie zamówienia i to ON daje niemałe gwarancje i wnosi znwu, to PODWYKONAWCA nie jest wykonawcą i uważam ,że żądanie od niego dokumentów i oświadczeń jest nadużyciem i wpędzaniem firm w niepotrzebne koszty ale oczywiście zgodnie z literą rozporządzenia które dopuszcza ww. i z ktorego jak mniemam czytając powyższe posty wielu korzysta tylko pytam po co ?
Amen. Zgadzam się w 100%.
Kiedyś art. 84 ust. 2 mówił: "Ofertę złożoną po terminie zwraca się bez otwierania po upływie terminu przewidzianego na wniesienie protestu."
Po którejś z tysiąca nowelizacji pojawił się zapis: "W postępowaniu o udzielenie zamówienia o wartości mniejszej niż kwoty określone w przepisach wydanych na podstawie art. 11 ust. 8, zamawiający niezwłocznie zwraca ofertę, która została złożona po terminie. W postępowaniu o udzielenie zamówienia o wartości równej lub przekraczającej kwoty określone w przepisach wydanych na podstawie art. 11 ust. 8, zamawiający niezwłocznie zawiadamia
wykonawcę o złożeniu oferty po terminie oraz zwraca ofertę po upływie terminu do wniesienia odwołania."
W związku z tym, że zniknął zwrot "bez otwierania" chyba należałoby się przychylić do twierdzenia, że można sprawdzić zaproponowaną cenę, a potem odesłać.
myszy1953 napisał/a:no właśnie!
jak kierownik czy projektant to i tak będzie ujawniony czy to w umowie , dzienniku budowy czy na metryczkach w projekcie
Chyba, że nie wygra przetargu.
radas napisał/a:myszy1953 napisał/a:nie sposób się nie zgodzić ale młodzi adepci winni wiedzieć , że nie w świetle obecnych przepisów pzp
Za starszymi ode mnie powtórzę donośnie, na wskroś debilnej interpretacji pro uninijnej przepisów pzp, rodzącej nowy okres błędów i wypaczeń, że "tradycją niczego nazwać nie możesz. I nie możesz uchwałą specjalną (nawet KIO) zarządzić, ani jej ustanowić. Kto inaczej sądzi, świeci jak zgasła świeczka na słonecznym dworzu! Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza! Tradycja naszych dziejów jest warownym murem. To jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza, to jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy."
Wszystko pięknie. Dasz cytat z "Misia" jako uzasadnienie naruszenia przepisów ustawy walcząc z nałożeniem korekty?
radas napisał/a:myszy1953 napisał/a:Marcel napisał/a:Powiem szczerze, nie martwił bym się, teraz to raczej problem wykonawcy, kwestia dogadania się wykonawcy z podmiotem użyczającym, zamówienie ma być wykonane należycie.
tez bym sie nie martwila bo podmiot użyczający wcale nie musi wykonywać robót
Moim zdaniem, jeżeli podmiot trzeci użycza zasoby w postaci doświadczenia to jednak musi brac udział w realizacji (podwykonastwo), w przeciwnym wypadku ... zgadzamy się na handel referencjami.
UZP też twierdzi w swoich niepodpisanych opiniach prawnych, że podmiot trzeci użyczający doświadczenia musi być podwykonawcą, jednak nigdzie w pzp nie jest to jasno powiedziane. KIO niejednokrotnie obaliło takie podejście
Hrabal napisał/a:psz napisał/a:Bo nie wystarczy dopisać "lub równoważne", ale należy również określić tę równoważność.
Pewnie że tak. Ale w tym wypadku niestety tak się nie stało. Podałem po prostu przykład może nie identyczny, ale podobny do opisywanego w wątku.
Naruszenie przepisów ustawy było (a może raczej naruszenie interpretacji tych przepisów), ale bronić się warto, bo zeszliśmy z pierwotnie określonej korekty na 25% do 5%.
psz napisał/a:Bo nie wystarczy dopisać "lub równoważne", ale należy również określić tę równoważność.
Pewnie że tak. Ale w tym wypadku niestety tak się nie stało. Podałem po prostu przykład może nie identyczny, ale podobny do opisywanego w wątku.
Nie liczyłbym na cud. Można próbować się bronić, ale u nas nałożyli korektę nawet wtedy, kiedy był dopisek "lub równoważne". Nie pomogły tłumaczenia, że nazwa własna miała jedynie pomóc wykonawcom dobrać odpowiednie materiały, których opisywanie za pomocą właściwości chemicznych i fizycznych byłoby groteskowe i tylko zaciemniłoby obraz (wiemy z doświadczenia, że wykonawcy wolą w pewnych wypadkach mieć podany właśnie typ oczekiwanych rozwiązań). W naszym przypadku producentów spełniających wymagane przez nas rozwiązanie było wielu... ale cóż kontrola musi mieć efekty i trzeba coś przyciąć, choćby dla zasady.
radas napisał/a:Według mnie wszystko jest w porządku. Zamawiający był uprawniony do sprecyzowania warunku udziału w procesie, w tym warunku zdolności ekonomicznej i opisu oceny spełnienia tego warunku poprzez wymaganie posiadania ubezpieczenia oc (mógł określić adekwatną sumę ubezpieczeniową). Czym innym jest natomiast zobowiązanie wynikające z umowy w szp. W tym przypadku zamawiający mógł zobowiązać wykonawcę do ubezpieczenia oc na zupełnie innych warunkach (i tak też zrobił). Wszystko jest jak było nic się nie zmieniło - nie ma nawet mowy o jakimkolwiek błędzie.
Zgadzam się.
psz napisał/a:Marcel napisał/a:Hmm, ja tam zawsze byłem przeciwny do zabierania wadium..... .
jednak po coś ono jest, prawda?
Owszem, ma zapobiegać unikaniu podpisania umowy. Art. 46 ust. 4a pzp jest totalnym nieporozumieniem i wypaczeniem funkcji wadium.
Jeśli przedłużyli termin związania przed upływem poprzedniego nie widzę problemu. 6 ofert wiąże, jedna niestety do odrzucenia.
Marcel, Miras, peri78, nina mają rację. Przynajmniej zgodnie z analizą przeprowadzoną przez anonimowego autora publikacji UZP, którą ktoś już powyżej przywołał. A jak wiadomo UZP nieomylnym jest ;-).
A tak przy okazji odnosząc się jeszcze do kwestii niepodpisywania tekstów w informatorach UZP, swój nieodparty urok ma zapis znajdujący się na początku każdego numeru: <<Przy wykorzystaniu zamieszczonych w ?Informatorze UZP? informacji poprzez przedruk całego artykułu bądź jego fragmentów należy: podać autora oraz źródło pochodzenia cytowanego tekstu wskazując na numer ?Informatora UZP?, rok i miesiąc wydania oraz adres strony internetowej, na której był on opublikowany.>>
Brak pozycji czy brak wyceny pozycji?
Zgadzam się z Jarosławem.
A skąd wykonawca miał wiedzieć, że jest błąd? Podawaliście wartość szacunkową przed upływem terminu składania ofert? Poza tym wykonawca nie ma obowiązku zgłaszania takich spraw zamawiającemu.
Znalezione posty: 26 do 50 z 116